Upał w Chorzowie był w niedzielę bezlitosny — termometry pokazywały aż 34,7 stopnia w cieniu! Na Stadionie Śląskim odbywało się tego dnia Rozpoczęcie Wakacji, a na jednej scenie wystąpili m.in. Piękni i Młodzi, Weekend, Zenek Martyniuk, modelki z pokazami oraz Skolim. Ten ostatni wszedł na scenę o 15:50, czyli dokładnie wtedy, gdy żar lał się z nieba najmocniej. Widząc, jak fani walczą z temperaturą, postanowił ich schłodzić.
Skolim i jego muzycy rozprawiają. Jeżdżą po alkoholu?
Skolim zmoczył publiczność
Organizator wydarzenia miał na miejscu potężny szlauch, którym obsługa polewała tłum, żeby choć trochę ulżyć ludziom stojącym w upale. W pewnym momencie Skolim uznał jednak, że zrobi to "lepiej" — podszedł do ekipy, przejął wąż i zaczął sam oblewać publiczność.
Nie skończyło się tylko na fanach. W pewnej chwili Skolim wycelował strumień wody w swojego gitarzystę, który po kilku sekundach wyglądał, jakby właśnie wyszedł spod prysznica. Tuż obok stali fotografowie z aparatami i naprawdę niewiele brakowało, żeby sprzęt poszedł na straty. Wszystko wskazuje na to, że na szczęście udało się uniknąć zalania. Uff!
Skolim nie próżnuje w wakacje
Letnia trasa Skolima to prawdziwy koncertowy sprint. Artysta ma zaplanowanych ponad 160 występów, a jego grafik często wygląda jak układanka bez przerwy — zdarzają się dni, w których gra trzy, a nawet cztery koncerty pod rząd. Rekord padł w czerwcu, kiedy Skolim wystąpił pięć razy jednego dnia. Najmocniej obsadzone jest Wybrzeże, które w jego kalendarzu dominuje bez dyskusji. W Międzyzdrojach Skolim pojawi się sześć razy, a w Kołobrzegu — pięć razy.
W sieci krążą informacje o jego stawkach. Według różnych źródeł Skolim inkasuje od 30 tys. do 75 tys. zł za koncert. Przy ponad 160 występach daje to bardzo konkretne kwoty: przy niższej stawce byłoby to około 4,8 mln zł, a przy wyższej — nawet 12 mln zł za same wakacje.