Reporterka Jastrząb Post Karolina Motylewska dowiedziała się od Marty, że ta zdecydowała się na przeprowadzkę do Polski. Jak się jej tu mieszka? Zapraszamy na wywiad.
Siostra Joanny Krupy o przeprowadzce do Polski
Czy Marta dostrzega jakieś różnice między życiem w USA a w Polsce?
Nie ma dużych różnic. Ja urodziłam się w Chicago, dzisiaj np. zaskoczył mnie w Polsce śnieg, który bardzo lubię. Dobrze mi się tu mieszka. Jest bardzo fajnie, mam fajny domek, duży ogródek dla piesków i one są bardzo szczęśliwe. Ja też jestem szczęśliwa. Nie ważne gdzie mieszkam, tylko najważniejsze jest, aby człowiek był szczęśliwy – odpowiedziała.
Czemu zdecydowała się na przeprowadzkę do ojczystego kraju?
Sama nie wiem. Miałam umowę, która kończyła się w Kalifornii i miałam propozycję w Polsce. Zdecydowałam, że po prostu nie chcę zostawić swoich piesków w Ameryce, więc postanowiłam, że przeprowadzę się do Polski z nimi, bo przez parę miesięcy nie mogę być bez nich. Wiadomo, że jak podpisujesz umowę, to musisz ją podpisać co najmniej na rok. Więc teraz będę tu dwa lata. Jestem szczęśliwa i myślę, że podjęłam dobrą decyzję – powiedziała.
Co z kupnem nieruchomości?
Na razie wynajmuję, bo nie wiem na co będzie na 100 proc. Ale jest możliwe, żeby kupić ten dom, gdzie teraz mieszkam. Poczekamy i zobaczymy, jaka jest energia etc. I dopiero podejmiemy decyzję. Najważniejsze było dla mnie to, żeby moje pieski były zadowolone. Bo ja nie mam dzieci i one są dla mnie jak moje dzieci. Ważne było też to, aby był duży ogródek, żeby mieć ognisko, móc robić grilla. Ja kocham robić takie rzeczy. I żeby było dużo miejsca – jak przylatuje Asia, mama, tata, żeby było dla nich dużo miejsca i abym nie czuła się samotna.