Sara Boruc przeszła koronawirusa? W jakim jest stanie?
Do żony Artura Boruca zaczęło napływać mnóstwo słów wsparcia i życzeń szybkiego powrotu do zdrowia. Sara postanowiła podziękować za troskę. W niedzielne popołudnie opublikowała nowe zdjęcie z synem. We wpisie zdradziła, jak aktualnie się czuje. Okazuje się, że z każdym dniem jest coraz lepiej:
Wiadomość ucieszyła obserwatorów Boruc, którzy w komentarzach życzyli całej rodzinie szybkiego powrotu do formy:
- Cieszę się strasznie, że najgorsze za Wami.
- Trzymajcie się cieplutko i szybko wracajcie do pełni sił. Trzymam kciuki.
- Dużo zdrówka i pozytywnej energii życzę.
- Przy okazji w końcu można się sobą nacieszyć. Zdrówka!
Chociaż Sara z rodziną pozostają w domu, nie jest to normą w Wielkiej Brytanii, w której aktualnie przebywają. Rząd nie wprowadził żadnych szczególnych zmian w walce z koronawirusem, takich jak np. zamknięcie klubów, kawiarni czy odwołanie zajęć w szkołach. Co więcej, brytyjski premier, Boris Johnson, zdobył się na odważne przemówienie, w którym przestrzegł obywateli, że mogą stracić bliskie osoby w związku z pandemią koronawirusa.
Postawę premiera Wielkiej Brytanii negatywnie oceniła jedna z obserwatorek Boruc, która pod postem wyraziła swoje oburzenie.
Sara zareagowała niemal natychmiast, w pełni popierając słowa swojej fanki z Anglii:
Według brytyjskiego przywódcy szczyt zachorowań na Wyspach może przypaść dopiero za 10 tygodni. Obecnie w Wielkiej Brytanii choruje ponad 600 osób, a zmarło 10. Naukowcy towarzyszący Johnsonowi stwierdzili, że jeden zakażony może zarazić jedynie 2-3 osoby i najczęściej nie są to postronne osoby, lecz domownicy i bliscy.