Ślub zakochanych zbliża się wielkimi krokami i ma odbyć się w pięknym dworku. Zakochani podobno nie szczędzili funduszy na tę uroczystość. Można się tylko domyślać, że wśród gości pojawi się wiele gwiazd znanych z show-biznesu. Sandra Kubicka zdradziła nam, czy dostała zaproszenie.
Jako pierwszy informacje o ślubie aktorskiej pary potwierdził makijażysta, który został poproszony przez przyszłą pannę młodą o zrobienie jej makijażu w tym ważnym dniu. Prywatnie jest on przyjacielem Sandry Kubickiej. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post modelka, która jakiś czas temu dosyć mocno poróżniła się z aktorką, zdradziła, czy otrzymała zaproszenie na ślub koleżanki. Jasno też wyraziła się na temat łączącej ich relacji:
Ja się z Joanna Opozdą nigdy nie przyjaźniłam. My się widziałyśmy 3 razy na oczy i nie wiem skąd to wyszło, że koleżanki się pokłóciły, bo to nie jest nawet moja koleżanka. Ale tak - słyszałam, że jest ślub i wiele naszych wspólnych znajomych idzie na ten ślub i wesele. Ja nie byłam zaproszona, ale nie czuję się urażona.
Co ciekawe, makijażystą Joanny w dniu ślubu ma być Harry- czyli najbliższy przyjaciel Sandry:
Oni się kumplują. Ja jestem Harrego najlepszą przyjaciółką i jestem również jego partnerem biznesowym. Więc nie czuję się totalnie zagrożona. Każdy ma swoje miejsce. To by świadczyło o mojej niedojrzałości, gdybym powiedziała, że jak pójdzie na to wesele to koniec z nami. Jestem ponad to. Mamy taką relację, która jest ponad przyjacielska. My się ani razu w życiu nie pokłóciliśmy, bo nie mamy o co. Widzimy się w firmie, widzimy się prywatnie, widzimy się na domówkach, umaluje mnie jak trzeba. Wszystko się zgadza i nigdy bym mu nie powiedziała, że ma tego nie robić. On sam wie, co może, co wypada, co nie wypada i nie trzeba nikomu tego przypominać.
Kibicujecie Joannie i Antkowi?