Boys od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych zespołów disco polo w Polsce. Nic więc dziwnego, że wielu fanów marzy o tym, by grupa zagrała na ich weselu lub rodzinnej uroczystości. O szczegóły dotyczące wynagrodzenia za taki występ Marcina Millera wypytywała reporterka Kozaczka. Lider zespołu nie chciał jednak mówić o konkretnych kwotach. - Zadzwoń do menadżera - odpowiedział.
WIDEOBart Pniewski porównał Skolima do papieża:
Marcin Miller zapytany o pieniądze unika odpowiedzi
Dziennikarka nie odpuszczała i dopytywała, czy stawki zespołu wzrosły na przestrzeni lat. Wówczas lider Boysów przyznał jedynie, że realia rynku są dziś zupełnie inne niż przed laty.
No ale to... no Boże. Jak kiedyś się zarabiało 1500 zł i to wystarczało, to teraz wiadomo, że no...
W pewnym momencie reporterka rzuciła:
50 tysięcy?
Na co Miller odpowiedział z uśmiechem:
Jak zapłacisz, to przyjedziemy.
ZOBACZ TAKŻE: Urszula zarabia KOSMICZNE pieniądze za koncert
Tyle trzeba zapłacić za Boysów? Branża mówi o konkretnych kwotach
To nie pierwszy raz, gdy Marcin Miller unika rozmów o pieniądzach. W wywiadzie dla Telemagazynu również długo nie chciał podawać konkretnej kwoty.
Kwota to jest pojęcie względne. Dla jednego może być dużo, dla jednego przyzwoicie. Według mnie każda złotówka jest ważna na tym weselu, ale muszę przyznać, że z każdego wesela wychodzimy jakby obronną ręką. Ludzie są przeszczęśliwi, młodzi zadowoleni - mówił.
Artysta podkreślał również, że występy Boysów często są organizowane jako niespodzianka dla nowożeńców lub ich bliskich:
Niejednokrotnie bywa to na zasadzie niespodzianki: albo młodzi nie wiedzą, albo młoda nie wie, albo nawet młoda robi mężowi taką niespodziankę, bądź młodzi robią ją rodzicom. To różnie bywa, ale wychodzimy, jak to mówicie, robimy swoje i ludzie są przeszczęśliwi, świetnie się bawią.
Choć oficjalnego cennika nie ma udostępnionego publicznie, według informacji krążących w branży i show-biznesowych kuluarach za standardowy występ zespołu Boys na weselu, imprezie zamkniętej czy podczas Dni Miasta trzeba przygotować co najmniej od 30 do 40 tys. zł.