Chłopak Britney Spears stracił cierpliwość do jej ojca-tyrana: "KU*AS". Mocne słowa mówią wszystko o tym, jak traktuje córkę
Britney Spears w bardzo młodym wieku stała się rozpoznawalna. Sława ją jednak przygniotła, przez co piosenkarka popadła w ogromne kłopoty. Sięgała po narkotyki i zaczęła nadużywać alkoholu. Związała się z Kevinem Federlinem, z którym ma dwoje dzieci. Małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Gwiazda straciła też prawo do opieki nad synami.
Spears w 2008 roku została ubezwłasnowolniona. Opiekę przejął nad nią ojciec, Jamie Spears oraz adwokat Andrew Wallet. Po pewnym czasie sporo się zmieniło. Drugi z wymienionych panów zrezygnował z kurateli, pierwszy zachorował w 2019 roku. Wówczas ustanowiono, że prawną opiekunką gwiazdy zostanie Jodi Montgomery.
Chłopak Britney Spears, Sam Asghari, stracił cierpliwość do jej ojca
Mimo ubezwłasnowolnienia, które ma się skończyć w lutym 2021 roku, Britney stara się koncertować, a także realizować zawodowo. Od 2016 roku jest w związku z Samem Asgharim, z którym poznała się na planie teledysku Slumber Party. Gdy media obiegł film dokumentalny Framing Britney Spears, za który odpowiada redakcja New York Timesa, chłopak gwiazdy postanowił zabrać głos.
27-letni model fitness opublikował oświadczenie na swoim oficjalnym koncie na Instagramie, w którym wypowiedział się na temat ojca swojej partnerki, Jamesa Spearsa. Ujawnił, że nie ma do niego szacunku. Powodem jest fakt, że mężczyzna kontroluje ich związek i nieustannie w niego ingeruje:
Chciałbym, żeby ludzie zrozumieli, że nie mam szacunku do kogoś, kto próbuje kontrolować nasz związek i nieustannie rzuca nam kłody pod nogi.
W dalszej części jest tylko ostrzej. Chociaż Sam Asghari nie chce się wdawać w szczegóły, ale nie przebiera w słowach.
W mojej opinii Jamie jest absolutnym k***sem. Nie będę wdawał się w szczegóły, ponieważ zawsze ceniłem sobie naszą prywatność, ale nie przyjechałem do tego kraju, by nie móc wyrażać swojej opinii oraz wolności.
Myślicie, że James Spears zareaguje na to oświadczenie?