Małgosia bawiła towarzystwo do północy, potem poczuła się już bardzo zmęczona. Jak donosi Fakt, pani Rozenek-Majdan opuściła dom weselny godzinę przed zakończeniem się imprezy.
Zmęczenie dało się Lady Rozenek we znaki. Mimo iż utarło się, że to para młoda zazwyczaj wychodzi z wesela ostatnia, gwiazda stacji TVN opuściła swoje ślubne przyjęcie wcześniej niż jej ukochany małżonek, Radosław Majdan – donosi tabloid
Małgorzata na męża może liczyć. Niezmordowany Radek przejął obowiązki gospodarza i zadbał o to, by nikt z gości nie poczuł się opuszczony. Zabawa nie trwała do białego rana, zagłuszył ją przyjazd policji wezwanej przez mieszkańców sąsiadujących domów.