Roksana Węgiel W KOŃCU skomentowała aferę wokół jej ślubu. "To było PRZYKRE"
Roksana Węgiel przerwała milczenie w sprawie afery, którą rozkręcił ksiądz z kościoła w Dydni. Duchowny zarzucił piosenkarce i jej mężowi, że nie zapłacili za swój ślub w 2024 r. – Poczułam się słabo. To było przykre – powiedziała.
Roksana Węgiel po premierze albumu pt. "Błękit" udzieliła wywiadu redakcji Viva.pl, w którym poruszyła temat swojej wiary. Mówiąc o Kościele, wspomniała o aferze z kwietnia br., która wybuchła po słowach księdza z parafii w Dydni (woj. podkarpackie). Duchowny wyżalił się parafianom, że Węgiel i Kevin Mglej nie zapłacili za organistę i kościelnego. Piosenkarka przedstawiła swoją wersję wydarzeń.
"Cała Polska się oburzyła tą stylizacją". Węgiel ostro o krytyce internautów
Roksana Węgiel przerwała milczenie w aferze. "Poczułam się słabo"
Roksana Węgiel już na początku rozmowy z Rafałem Kowalskim wylosowała pytanie o to, czy kiedyś przeżywała kryzys wiary w Boga. W odpowiedzi podkreśliła, że nie wszystko w Kościele jej się podoba, ale stara się zrozumieć księży. Wyjaśniła:
Księża to też są ludzie. Przez większość swojego życia trafiałam na bardzo dobrych księży, ale miałam – nawet publicznie – sytuację, która mnie bardzo zirytowała i poczułam się słabo, poczułam się oceniona przez coś, co się nie wydarzyło.
Roksana Węgiel zapewniła przed kamerami, że zapłaciła za swój ślub. "W Kościele nie ma czegoś takiego, jak cennik. On, mówiąc coś takiego, w złym świetle stawia Kościół, który faktycznie dużo traci przez takich księży" – dodała 21-latka.
ZOBACZ TEŻ: Roksana Węgiel tłumaczy się ze ślubu w młodym wieku. To dlatego tak szybko wyszła za Kevina Mgleja
Piosenkarka przyznała też w wywiadzie, że choć mocno przeżyła aferę, to stara się nie mieć żalu do księdza, który ją nakręcił. Roksana Węgiel powiedziała:
Nie żywię urazy, choć nie będę ukrywać, że nie był to miły poranek, kiedy (...) przeczytałam, że jest wielka afera, bo ksiądz wymyślił sobie taką historię, nie wiem, po co. To było przykre, ale cóż..
"On później poszedł po rozum do głowy i już się z nami skontaktował. Było dużo zamieszania w tej sprawie. Takie sytuacje mają krótkie nogi i wszystko wychodzi na jaw od razu, więc nie ma co zaczynać takich spekulacji i wprowadzać chaos" – podsumowała.
Kevin Mglej już wcześniej komentował oskarżenia księdza
Kevin Mglej tuż po wybuchu afery wydał oświadczenie w sprawie krzywdzących słów księdza z Dydni. Mąż Roksany Węgiel stwierdził, że postawienie go i jego żony przeciwko Kościołowi byłoby wielu osobom "bardzo na rękę". Dodał:
Kościół jest i będzie dla nas bardzo ważny, ponieważ jest ukochany przez Pana Jezusa. Wspieramy wspólnotę Kościoła słowem, ale też finansowo od dłuższego czasu i będziemy wspierać dalej.
"Aż nie chce mi się wierzyć, żeby (...) jakikolwiek ksiądz rozmyślał o ślubie sprzed prawie dwóch lat. Jeżeli tak było, to ewidentnie pogubione zostały priorytety. Niemniej jednak, moim zdaniem jest to kolejna prowokacja mediów, bo »nazwisko mojej żony się dobrze klika«, a klikanie to kasa... Straszne" – dodał Kevin Mglej.