Gwiazdor zmarł oficjalnie z powodu niewydolności serca, jednak wokół jego śmierci jest mnóstwo niejasności. Dziwne wydają się zwłaszcza tłumaczenia kochanka piosenkarza Fadiego Fawaza, który znalazł go jako pierwszy. W mediach pokrętnie opowiadał, że nie wie jak mogło dojść do tej śmierci, bo noc spędził śpiąc w samochodzie pod domem artysty.
Rodzina George'a podejrzewa, że to właśnie kochanek mógł mu dostarczyć ostatnią porcję narkotyków. Mają też żal, że bardzo go wykorzystywał. Jest to na tyle silne, że nie chcą żeby pojawił się na pogrzebie Michaela. W takim momentach zawsze zastanawia nas, gdzie była obecna rodzina kiedy ich krewny zmagał się z uzależnieniem?
Testy toksykologiczne zmarłego mają potrwać do końca lutego, dopiero po ich zakończeniu odbędzie się jego pogrzeb. Ciało gwiazdora ma zostać skremowane w jego ulubionym, czarnym garniturze u z zegarkiem Cartiera na ręku.
Będzie Wam brakowało twórczości George'a Michaela?