Jak sam Robert poinformował dziś na Facebooku, to jego koniec w TVP. Otrzymał list, w którym stacja odstąpiła z nim od umowy na realizacje kulinarnego cyklu. Wszystko prawdopodobnie przez jego zachowanie po wyemitowanie spotu promocyjnego nową ramówkę. Wypowiedź Makłowicza była zmanipulowana i przypisana do aktualnej sytuacji politycznej w kraju, na co dziennikarz zdecydowanie nie zgodził się.
Szanowni Państwo, Dostarczono mi przed chwilą kurierem urzędowe pismo, w którym TVP odstępuje od umowy na realizację cyklu „Makłowicz w podróży” z chwilą odebrania epistoły. To oznacza, że po prawie dwudziestu latach me programy niebawem znikną z anteny telewizji publicznej, a niektóre nakręcone już premierowe odcinki nie zostaną przez nią kupione i wyemitowane. Domagałem się publicznie i domagam nadal wycofania spotu reklamującego TVP, w którym zmanipulowano mą wypowiedź, umieszczając ją w kontekście bieżącej polityki, której lepkiego jęzora starałem się w swej telewizyjnej aktywności unikać, jak pocałunku śmierci. Jednak nie udało się, pozostał absmak gorszy, niźli po konsumpcji płucek na kwaśno w barze dworcowym za Gomułki. Ukłony,Robert Makłowicz - napisał kucharz
Szkoda?