Chyba takiego obrotu sprawy nie spodziewał się sam Robert Biedroń. Kiedy w październiku zeszłego roku został wybrany prezydentem Słupska to nie pomyślała, że w tak krótkim czasie zdobędzie przychylność tylu wyborców. Mieszkańcy jego rodzinnego miasta są zachwyceni Biedroniem i bardzo doceniają jego pracę. Utożsamiają się z nim, ponieważ ten niczym się nie wyróżnia i nie wywyższa. Zrezygnował z gigantycznych premii, dba o budżet miasta, tworzy nowe miejsca pracy, rozwiązuje problemy po swoim poprzedniku i do pracy przyjeżdża...na rowerze! Do tego nie jest mu obojętny los zwierząt, co bardzo docenia Joanna Krupa, która niedawno była w Słupsku i wraz z politykiem namawiała do tego, by kochać swoich podopiecznych.