Chociaż amerykańska Akademia Filmowa doceniła ją za te produkcje, to fani bez reszty zakochali się w niej, gdy pojawiła się w komedii opowiadającej przygody Bridget Jones. Zagrała tam postać nieco zaniedbanej dziennikarki i wiecznej singielki, która po każdym nieudanym związku zajadała swoje smutki, przez co nie mogła się cieszyć smukłą figurą. Gwiazda znana jest z idealnej talii dla tego wcielenia zdolna była do wielkich poświęceń. By odpowiednio wczuć się w rolę, przytyła aż 15 kilogramów.
Renee Zellweger przeszła metamorfozę. Do roli przybrała sporo kilogramów
Zawód aktora wymaga wielu poświęceń. Wiadomo jest, że najlepsi w branży decydują się na naprawdę wiele, by pokazać się na ekranie z jak najlepszej strony. Gwiazdy nie mają oporów przed zmianą fryzury, lub bardziej drastyczną metamorfozą. Niektórzy w krótkim czasie potrafią mocno schudnąć do roli lub znacznie przybrać na wadze.
Renee Zellweger, aby idealnie odzwierciedlić, postać zabawnej i obdarzonej kobiecymi kształtami Bridget sporo przybrała na wadze. Jej trud się opłacił, ponieważ film stał się wielkim komercyjnym sukcesem, a o losach zabawnej dziennikarki opowiadają aż trzy kolejne części.
Teraz gwiazda pracuje na planie kolejnej produkcji. Zdjęcia, które zrobili jej paparazzi, pokazują, że znowu filigranowa gwiazda musi dźwigać sporo nadprogramowych kilogramów.
Trzeba przyznać, że aktorkę na planie ciężko wręcz rozpoznać. Są to zdjęcia z serialu The Thing About Pam, gdzie gra ona oskarżoną o zabójstwo swojej przyjaciółki - Pam Hupp. Szybko okazało się jednak, że tym razem Renee nie zdecydowała się znacznie przybrać na wadze, a pod jej ubraniem kryje się bardzo pulchny kostium, który nosi w serialu. Można to zobaczyć, przewijając kolejne zdjęcia w poście.