Warto przypomnieć, że to nie pierwszy wypadek Rafała Maślaka. Ponad rok temu gwiazdor zasnął za kierownicą i spowodował wypadek, z którego również wyszedł bez szwanku.
Nie pisałem o tym wcześniej, ale kilka dni temu otarłem się o śmierć. Jadąc w nocy do Warszawy, przysnąłem za kierownicą… Na szczęście coś czuwa nade mną, bo ucierpiał jedynie samochód, a ja wyszedłem z tego praktycznie bez szwanku. Ta sytuacja spowodowała, że przez ostatnie dni nie potrafiłem o niczym innym myśleć, jak tylko o tym, co się stało i wyrazić wdzięczność, komuś tam na górze, że nie dopuścił do tragedii - napisał wtedy.
Zobaczcie zdjęcia z dzisiejszego wypadku. Wszystko wyglądało bardzo groźnie.