Radosław Majdan wręczył synowi prezent. W komentarzach fala krytyki. To jakiś absurd!
Radosław Majdan i Małgorzata Rozenek są małżeństwem od 2016 roku. Po czterech latach od sformalizowania związku na świat przyszedł ich syn, Henryk. Poza tym były piłkarz pomaga żonie w opiece nad dziećmi z jej poprzedniej relacji: Stanisławem oraz Tadeuszem.
Małżonka zawsze pęka z dumy, gdy mówi o tym, jak jej partner radzi sobie z ojcostwem.
Każdą chwilę spędza z synem. To chyba kwestia wieku. To jest dla niego czas, kiedy naprawdę korzysta z ojcostwa. (...) Dopiero teraz, kiedy Henryk się urodził, zobaczyłam, jak bardzo mu na tym zależało. Tłumił to w sobie, żeby mnie nie obciążać tym – ujawniła w Dzień Dobry TVN.
Tata Henia stara się spędzać z nim jak najwięcej czasu i często obdarowuje go prezentami.
Radosław Majdan dał prezent synowi. Fala krytyki
Były bramkarz wrzucił na Instagram wideo, na którym pokazał, jak wręcza synowi zabawkę. W materiale są też starsze (najprawdopodobniej) ujęcia, na których Małgorzata robi to samo.
Uśmiech na twarzy dziecka. Jest największym szczęściem rodziców – podpisał materiał Radosław.
Ku naszemu zdziwieniu, post wywołał jednakowo pozytywne komentarze, jak i krytykę.
- Ja myślę, że Henio nie potrzebuje tylu prezentów, tylko CZASU, który możecie mu dać...
- Piękny jest uśmiech dziecka, ale fajnie by było, gdyby nie tylko prezenty go powodowały – pisali malkontenci.
Na szczęście Radosław i Małgorzata mogli liczyć na PRAWDZIWYCH fanów.
Czepianie się, że Henio dostaje od rodziców – po prostu szkoda słów. Nie wam decydować jak wychowują dzieci. To, że Henio dostaje prezenty, nie znaczy, że nie cieszy się z błahostek i że rodzice nie spędzają z nim czasu, jak tylko mogą. No ludzie – trafnie zauważył jeden z nich.
Nic dodać, nic ująć.