Bokser w rozmowie z Agnieszką Jastrzębską dla Dzień Dobry TVN przyznał, że jest to jeden z nielicznych programów, który podziałał ludziom na wyobraźnię. Gdyby jeszcze raz miał propozycję udziału w tej wyprawie, zapewnia, że wziąłby udział. Na początku nie mówił jednak tak dobrze o całej produkcji. Jak widać po czasie ochłonął i zdecydowanie zmienił zdanie.
To program, który podziałał ludziom na wyobraźnię. Niektórzy żyją od środy do środy. Pojechałbym jeszcze raz. To była super przygoda, najgorsze było ściganie, ale ja się nie ścigałem i to był znak, że trzeba wypaść z programu - wyznał sportowiec
Kibicowaliście mu? Żałujecie, że odpadł na samym początku?