Czwarty dzień festiwalu w Sopocie podzielił widzów. Narzekali na nagłośnienie. "Krzywdę robią artystom"
Ostatni dzień Top of The Top Festival w Sopocie miał być świętem muzyki skierowanym dla słuchaczy w różnym wieku. Na scenie Opery Leśnej rozbrzmiały dźwięki hołdu dla mistrzów polskiej piosenki, by następnie przejść w rytmy hip-hopu. Choć ostatnia część koncertów nie została wyemitowana ze względu na śmierć Stanisława Soyki, to komentarze odnośnie tej, którą pokazano w telewizji, były podzielone.