Świętowanie wielbicieli piłki, którzy oglądali mecz na miejscu, zostało przerwane w jednej chwili. Tłum wracający ze stadionu został zaatakowany przez francuską policję. Przyczyną agresji służb mundurowych była najprawdopodobniej zapalona raca. Polscy kibice tak relacjonowali to dramatyczne wydarzenie dla WP.pl:
Była super zabawa i nagle ni stąd, ni zowąd wydostała się jakaś agresja ze strony francuskiej policji. Zostaliśmy spałkowani, użyli gazu na niewinnych ludziach.Strzelali w nas kulkami, my tylko uciekaliśmy. Można zobaczyć, że jestem trafiony, kolega też.Policji nie spodobało się zapalenie racy i zaczęli odganiać wszystkich po kolei. Kobiety były bite tak samo.Byłem świadkiem, jak ojciec musiał uciekać z około 10-letnim synkiem, bo policja strzelała kulkami z gazem na ślepo.
Wciąż nie wiadomo, ile dokładnie osób zostało rannych. Mamy nadzieję, że podczas kolejnego meczu nasi rodacy będą mogli czuć się bezpieczniej.