Ostatnio spotkała go jednak nieprzyjemna niespodzianka ze strony produkcji serialu Odpowiednik, w którym zagrał. Serię możemy obejrzeć na HBO, a jeśli przyjrzymy się napisom końcowym, Adamczyk występuje w nich pod... pseudonimem. Od biedy tak można bowiem określić wpadkę producentów, którzy przekręcili nazwisko polskiej gwiazdy i ochrzcili go Adamcyzkiem.
Choć pojawił się na ekranie tylko przez chwilę, a w jednym z odcinków nie dostał nawet żadnej kwestii, może pochwalić się scenami z samym J.K. Simmonsem, który jest niekwestionowaną gwiazdą show. Niestety, słodycz zwycięstwa trąci nieco goryczą spowodowaną niefrasobliwością pracodawców.
Wszystko wskazuje jednak na to, że pomimo niemiłego incydentu, Adamczyk przypadł amerykańskiej branży filmowej do gustu. Nie tylko pojawi się w kolejnych odcinkach Odpowiednika, ale również dostał rolę w telewizyjnej adaptacji powieści Imię Róży.
Myślicie, że zrobi za oceanem taką karierę jak w Polsce?