Zupełnie inaczej mają się sprawy z Piotrem Adamczykiem. Aktor, który zawsze był szczuplutki i świetnie wyglądał w dobrze dopasowanym garniturze, w ciągu ostatniego roku zdecydowanie przybrał na wadze. Na premierze Sztuki kochania, która odbyła się w styczniu, aktor naprawdę prezentował się nieźle, jednak w listopadzie podczas premiery trzeciej odsłony Listów do M. widać już było, że zaokrąglił się na twarzy, a i garnitur nie leżał tak idealnie.
Wygląda na to, że zamienili się rolami. Może Piotr powinien zapytać Tomasza o rady związane z byciem fit?