Niespełna 2 lata później na łamach magazynu Viva!, gwiazda zdradziła, że przez wypadek była ograniczona fizycznie, ale przede wszystkim zawodowo:
Okazuje się, że chociaż Weronika nie złożyła pozwu o spowodowanie wypadku przeciwko byłemu chłopakowi, należy jej się odszkodowanie. Warunkiem, aby pieniądze trafiły w ręce aktorki jest podpisanie przez Piotra tzw "oświadczenia sprawcy wypadku". Jak się okazuje, to może nie być takie proste...
Jak czytamy w Super Expresie, prawnik aktora przyznaje, że Piotr nie podpisał należytego oświadczenia. Zaznacza jednak, że nie jest to kwestia jego złej woli. Okazuje się też, że gwiazdor zapłacił za rehabilitację swojej ukochanej aż 300 tysięcy złotych!
To całkiem sporo. Problem jednak w tym, że Weronika szacuje swoje straty po wypadku na pół miliona złotych.
Wygląda na to, że sprawa szybko się nie skończy. Myślicie, że to początek poważnego konfliktu?