W miniony weekend Justin Bieber bawił się na przyjęciu zaręczynowym swojego ojca. Wrzucił do sieci kilka zdjęć z imprezy, m. in. były to fotki z prawdziwym tygrysem tygrysem bengalskim na łańcuchu! To właśnie była jedna z atrakcji, która czekała na zaproszonych gości. Nie spodobało się to obrońcom praw zwierząt.
Szefowie PETA są pewni że zwierze pochodzi z lokalnego Bowmanville Zoo, którego właścicielowi postawiono niedawno aż pięć zarzutów znęcania się nad zwierzętami:
Tygrysy, które wykorzystuje się do zdjęć są odrywane od ich matek krótko po urodzeniu, a Bowmanville Zoo zostało przyłapane na pobiciu jednego tygrysa 17 razy, nawet gdy zwierzę leżało na plecach w pozycji poddania się i strachu (...) Właśnie dlatego PETA nakłania wszystkich, by trzymali się z daleka od robienia niebezpiecznych fotografii z wielkimi kotami, a także prosi Justina, by obiecał, że to będzie jego ostatnie zachowanie promujące takie rodzaje obraźliwej kreacji - powiedziała Lisa Lange z PETA