Paweł Wilczak o swojej metamorfozie
Pomimo choroby Paweł stara się być bardzo aktywny zawodowo. Przyjmuje nowe propozycje, na których potrzeby potrafi się w pełni poświęcić. By jak najlepiej oddać charakter postaci w filmie Pan T., przeszedł nieprawdopodobną metamorfozę. Schudł aż dwanaście kilogramów, a po jego szerokich barkach i pełniejszej twarzy nie ma już śladów.
Chociaż od premiery filmu minęło kilka miesięcy, waga aktora nie drgnęła do przodu. Szansę na to, że w krótkim czasie nabierze ciała są raczej nikłe. Jak powiedział w rozmowie z Faktem, nie chciałby odzyskać dawnej sylwetki. Szczególnie że ma prosty patent na swój aktualny wygląd — długo trzymał dietę:
Paweł dodaje, że nie jest jednak wykluczone, że jego figura w przyszłości się zmieni. Gdy usłyszy ciekawą propozycję zawodową, będzie w stanie znów przytyć:
To się nazywa poświęcenie dla pracy.