Zmęczenie, opuchnięcia na twarzy, popękane żyłki w oczach, bladość i w dodatku ogólna słabość – tak prezentuje się wiele kobiet po porodzie, ale nie Paula Tumala. Słynna Słowianka wciąż wygląda jak piękność z okładek magazynów. Można wręcz odnieść wrażenie, że bliźniaczy poród przeszła, jak wizytę u dentysty.
Paula Tumala po porodzie. Zdjęcia z wyjścia ze szpitala
Paula nie ukrywa, że po przyjściu córek na świat, dopadł ją lekki baby blues. W poniedziałek zwierzyła się na Instagramie, że przez chwilę musiała stawić czoła depresji poporodowej. Na szczęście szybko udało się jej pokonać nieco gorszy stan. Wystarczyło tylko, że spotkała się z niemowlakami, a potem wpadła w ramiona partnera, Karola.
Ukochany wspiera Tumalę od początku ciąży, towarzyszy jej niemal w każdej chwili. We wtorek wieczorem odebrał swoją partnerkę i ich księżniczki z warszawskiego szpitala. Na miejscu nie zabrakło paparazzi, którzy sfotografowali Paulę w towarzystwie rodziny, gdy opuszczała szpital. W dłoniach trzymała potężny bukiet czerwonych róż, prezent od ojca dzieci.
Modelka z placówki zjechała windą prosto na podziemny parking. Być może nie chciała opuszczać szpitala głównym wyjściem, by nie natrafić na fotografów. Niestety nie udało się. Paparazzi czekali na nią również w miejscu, w którym jej ukochany zaparkował luksusowe auto.
Tumala wyglądała wręcz idealnie, dokładnie tak samo, jak na zdjęciach, które w ostatnim czasie publikowała na Instagramie. Niewiele kobiet ciąży, zwłaszcza bliźniaczej, tak szybko wraca do formy. Z pewnością Paula na miejscu mogła liczyć na wsparcie nie tylko ukochanego, ale także swojej menadżerki, Małgorzaty Łątki, która zadbała o jej doskonały wygląd. Gwiazda Eurowizji miała na sobie zestaw w kremowym kolorze – jasną kurtkę, sukienkę i zimowe buty na wysokiej podeszwie.
Patrząc na pierwsze zdjęcia Pauli po porodzie można odnieść wrażenie, że ubranie, makijaż i fryzura były wcześniej przemyślane i zaplanowane.