Patrycja Markowska nagrała piosenkę o LGBT z finalistą "The Voice". Gwiazda przed premierą jest pełna obaw
Czerwiec jest miesiącem, w którym społeczność LGBT mówi prawdę o sobie. Celebrują prawo do wolności, do bycia sobą. Tak jest od 1969 roku, kiedy to na skutek napaści policji w NYC odbyła się pierwsza szeroka manifestacja środowiska homoseksualnego. Wydaje się, że powinny to być zamierzchłe, dawno już nieaktualne czasy. Niestety nadal te prawa są publicznie kwestionowane. W walce o prawa LGBT aktywnie włączają się osoby znane, wśród nich jest Patrycja Markowska.
Patrycja Markowska o piosence "W ramionach". Czego się obawia?
Utwór pt. W ramionach jest owocem współpracy Patrycji Markowskiej i finalisty The Voice of Poland – Dawida Dubajki. Jest swego rodzaju „protest songiem” przeciwko coraz większym podziałom tworzącym się w naszym społeczeństwie:
Myślę, że o ważnych rzeczach trzeba mówić głośno. Trzeba mieć tę odwagę. Mam takie poczucie i pewność, że w naszym kraju wszyscy powinni czuć się dobrze. Że nie ma ludzi gorszych i lepszych, naprawdę to wiem. Ja mogę się wyrażać najlepiej jak potrafię muzyką. I pomyślałam sobie, że piękną osobą do nagrania piosenki jest Dawid Dubajka, mój finalista z "The Voice of Poland". Dawid był w tej mojej magicznej czwórce. Jest osobą z ogromną wrażliwością. To jest taki elf z bajki.
Patrycja do swojego nowego projektu zaprosiła nie tylko wybitnych twórców, ale także swoich fanów i społeczność LGBT. Teledysk do utworu ma być obrazem o miłości.
Nagraliśmy piosenkę o miłości. Chcieliśmy pokazać, że miłość jest ponad podziałami. Czy chodzi o kolor skóry, czy o orientację seksualną. W piątek utwór w ramionach będzie miał swoją premierę. Daliśmy ogłoszenie, aby fani wysyłali swoje filmiki, ze swoimi drugimi połówkami. To wszystko przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Ludzie powysyłali tak piękne rzeczy i mamy teledysk. Mamy piosenkę. Chcę, aby mówić o pewnych rzeczach głośno, mam nadzieję, że ta piosenka dotrze do ludzi i poruszy czułą stronę w ludziach, którzy są bardzo zamknięci. Wydaje mi się, że taka agresja bierze się wśród ludzi z lęku, z niewiedzy, że coś jest inne. Dla mnie jak coś jest inne, to jest piękne.
Patrycja boi się, jak utwór W ramionach zostanie odebrany przez słuchaczy.
Boję się. Nie lubię hejtu. To do mnie dociera i jest mi bardzo przykro czytać hejt pod moim adresem i pod adresem moich bliskich. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Myślę sobie, że muszę to wziąć na klatę.
Cała rozmowa poniżej.