Po kilku godzinach od ujawnienia sprawy artystka wydała w social mediach oficjalne oświadczenie, w którym przeprosiła za to, co się wydarzyło i oznajmiła, że jest gotowa ponieść surowe konsekwencje. Już miesiąc później usłyszała pierwszy wyrok sądu, z którym nie zgodził się jej obrońca, ani też prokuratura. Gwiazda wniosła apelacje, a ponownie pojawiła się w sądzie 4 maja, kolejny wyrok był już nieco bardziej dotkliwy finansowo.
Beata Kozidrak ucieka przed paparazzi pod studiem DDTVN
Beata Kozidrak po wielkiej aferze z jej udziałem na dłużej zniknęła z show-biznesu. Artystka ograniczyła swoją działalność do minimum, a wielki powrót zaliczyła podczas nocy sylwestrowej. Pojawiła się na scenie i została przyjęta gromkimi brawami. Nadal jednak nie zdecydowała się udzielić żadnego oficjalnego wywiadu, w którym opowiedziałaby o tym, co wydarzyło się we wrześniu.
Dzisiaj nieoczekiwanie pojawiła się w studiu Dzień Dobry TVN. Artystka zajechała przed śniadaniówkę stacji niebieskim samochodem, a kierowca zaparkował tuż pod budynkiem. Artystka nie miała jednak zamiaru pozować do zdjęć, jak inne gwiazdy. Natychmiast uciekła przed aparatami, a oczy schowała pod ciemnymi okularami. Po wyjściu z samochodu nawet nie spojrzała w żaden z obiektywów.
Pomimo to paparazzi udało się zrobić kilka zdjęć. Zobaczycie je w naszej galerii.