Otylia Jędrzejczak przeszła bardzo poważną i konieczną operację: "Problemy pojawiły się nagle"
Otylia Jędrzejczak jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich sportowców. Pływaczka, specjalizująca się w stylu motylkowym i dowolnym, sprawiła, że młodzi ludzi zaczęli interesować się pływaniem, a szkoły z tą dyscypliną dla najmłodszych zaczęły dosłownie pękać w szwach.
Na swoim koncie ma trzy medale olimpijskie, w tym złoty za 200 metrów w stylu motylkowym. Jest dwukrotną mistrzynią świata, pięciokrotną mistrzynią Europy na długim basenie oraz trzykrotną rekordzistką świata. Aż trzy razy udało jej się zostać najlepszym polskim sportowcem w plebiscycie Przeglądu Sportowego. 15 lat temu została okrzyknięta najlepszą pływaczką w Europie. Ten tytuł został jej przyznany przez magazyn Swimming World.
Otylia Jędrzejczak przeszła poważną operację
Otylia Jędrzejczak przygotowania do wielkiej kariery sportowej rozpoczęła już jako mała dziewczynka. Razem z rodzicami przeprowadziła się z rodzinnych Kochłowic do Katowic, gdzie ukończyła szkołę podstawową w klasie pływackiej.
Na basenie pierwszy raz pojawiła się w wieku 6 lat – po tym, jak lekarz zdiagnozował u niej skrzywienie kręgosłupa i zalecił pływanie w ramach profilaktyki zdrowotnej. Już w młodym wieku zaczęła odnosić swoje pierwsze sportowe sukcesy, a po ukończeniu podstawówki rozpoczęła naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie.
Z czasem pod swoje skrzydła wzięli ją najlepsi trenerzy z Europy i USA. Dzięki intensywnym treningom i woli walki udało jej się odnieść ogromny sukces. Pływaczka w tym roku skończyła 37 lat. Już jakiś czas temu zakończyła karierę i intensywne treningi.
Okazuje się, że pomimo uprawiania sportu i zdrowego stylu życia, po latach odezwały się problemy z kręgosłupem. Były one na tyle poważne, że wymagały natychmiastowej operacji. O wszystkim gwiazda opowiedziała w dzienniku Fakt:
To nie był planowany zabieg, a przymusowy i konieczny. Problemy pojawiły się nagle i w ciągu zaledwie tygodnia, po wielu konsultacjach, zapadła decyzja, że nieunikniony jest zabieg operacyjny.
Pływaczka po tym wszystkim postanowiła nieco zwolnić i zadbać o swoje zdrowie. Podczas pandemii intensywnie pracowała na rzecz swojej fundacji. Teraz odpoczywa i przygotowuje się do rehabilitacji.
Spotykaliśmy się z młodzieżą, motywowaliśmy do aktywności fizycznej przed komputerem w tym ciężkim czasie pandemicznym, to dla mnie było kluczowe, ale mój organizm powiedział: Ty też jesteś ważna. Dzisiaj więc najważniejsze jest zdrowie i czekająca mnie rehabilitacja - wyznała Otylia w rozmowie z "Faktem".
Otylii życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia.