Zimna Wojna podczas tegorocznej gali wręczenia Oscarów miała szansę na trzy statuetki. Niestety w żadnej kategorii film Pawła Pawlikowskiego nie otrzymał nagrody, trzykrotnie przegrywając z meksykańską Romą. Nie oznacza to jednak, że wśród laureatów zabrakło polskich akcentów. Statuetka trafiła bowiem do Ludwiga Goranssona, muzyka który ma polskie korzenie.
Okazuje się, że kompozytor, który został wyróżniony za ścieżkę dźwiękową do Czarnej Pantery, ma mamę Polkę. Na czerwonym dywanie spotkał się m.in. z naszą najpiękniejszą oscarową wizytówką – Kingą Rusin, która wykorzystała chwilę i zrobiła sobie wspólne zdjęcie z muzykiem. Umieściła je w sieci dodając bardzo wymowny opis:
W komentarzach gratulacjom nie było końca:
- Wspaniale. Jak zwykle jestem zachwycona urodą. Pokonała Pani wszystkie gwiazdy
- Wielki sukces, a film uwielbiamy przez fanów. Każdemu może się podobać co innego. To jest piękne w kinie
- Brawo, brawo! Same nominacje już są powodem do dumy! Tutaj również, możemy czuć dumę..
- My to jednak jesteśmy WSZĘDZIE !!!!
- Jesteś niesamowita!
My również dołączamy do słów uznania! Jak to mówią Szwedzi – hatt ner!