Gwiazda wyglądała jak księżniczka z epoki. Odrzucając na bok tradycyjne, zwiewne suknie z dużą ilością tiulu i warstw, postawiła na czarną sukienkę mini z bogatymi zdobieniami. Trudno tu mówić o minimalizmie, bo misternie wyszyte aplikacje, w tym piękny orzeł z rozpostartymi skrzydłami w dawnych czasach niewątpliwie świadczyłyby o statusie społecznym Weroniki. Setki małych perełek i złote nici pięknie wyglądały na czarnym tle.
Do swojej kreacji Rosati wybrała proste czarne szpilki, a na szyję założyła prosty łańcuszek, w połowie zresztą ukryty pod sukienką. Włosy ułożone w charakterystyczne fale i makijaż typu nude domykały jej look.
Jak wam się podoba?