Oliwia Bieniuk przyzwyczaiła już swoich fanów do tego, że potrafi zachować spore poczucie humoru i dystans do otaczającego ją świata showbiznesu. Tym razem poszła o krok dalej i przygotowała humorystyczne wideo stylizowane na popularne w sieci relacje z cyklu "co jem w ciągu dnia".
WIDEOPodsumowanie koncertu na cześć Soyki
ZOBACZ TEŻ: Oliwia Bieniuk więcej odsłoniła, niż zasłoniła. Nowymi ujęciami udowodniła, że wyrosła na piękną kobietę.
9:00 rano i ostry rygor. Wykwintne śniadanie z jednego pomidorka
Filmik rozpoczyna się od porannej scenerii. O godzinie 9:00 Oliwia zasiada przed wielkim, białym talerzem. Co na nim ląduje? Zaledwie... jeden pojedynczy pomidorek koktajlowy, który gwiazda z pełną powagą i elegancją kroi widelcem oraz nożem.
15:00 – obiad równie "obfity". Minimalizm w czystej postaci
Kolejna klatka przenosi nas do godziny 15:00. Każdy, kto spodziewałby się w porze obiadowej pełnowartościowej sałatki czy kurczaka z ryżem, mógł przeżyć spore zaskoczenie.
W porze obiadowej na talerzu Oliwii pojawia się kolejny mikroskopijny akcent – tym razem jest to pojedynczy plasterek wędliny. Córka Anny Przybylskiej z nienaganną miną i stoickim spokojem unosi kąsek na widelcu, kontynuując tę dietetyczną parodię.
20:00 – nadszedł wieczór i pękły wszelkie hamulce. Nutella na bogato!
Prawdziwy zwrot akcji następuje jednak po zmroku. O godzinie 20:00 z porannego rygoru i dietetycznego ascetyzmu nie zostaje absolutnie nic.
W finałowym ujęciu widownia zastaje Oliwię w domowym t-shircie, trzymającą w dłoni słoik Nutelli i zajadającą czekoladowy krem prosto z łyżeczki. Co najciekawsze – cała twarz młodej celebrytki jest grubo wysmarowana czekoladą!
Ten przerysowany obrazek w genialny i przesadzony sposób podsumowuje dobrze znany wielu osobom mechanizm: im większy rygor za dnia, tym gwałtowniejsza wieczorna uczta. Trzeba przyznać, że Oliwia Bieniuk ma spore wyczucie komediowe i nie boi się pokazać w absolutnie zwariowanym wydaniu!