Nigdy nie czekałem, aż z zaczepki czy dyskusji wydarzy się wielka burza, tylko rozbijałem chmury niepokoju szybkim strzałem w zęby przeciwnika. W końcu trafiłem na silniejszego i dostałem takie bęcki, że przez tydzień nie wychodziłem z domu. Byłem tak opuchnięty, że wyglądałem jak dyniogłowy - dodał Olivier
Zaś Karolina w dzieciństwie była przeciwieństwem swojego męża. Ceniła sobie samotność, intymność i spokój. Wywiadzie wyznaje:
Jak byłam dzieckiem, bardzo dużo czasu spędzałam sama. Zawsze byłam trochę outsiderem i samotnikiem. To mi zostało do dziś, pomimo że mam rodzinę - męża, trójkę dzieci i pracuję w show-biznesie - wyznała Karolina
Ich małżeństwo jest najlepszym dowodem na to, że przeciwieństwa naprawdę się przyciągają.