Bołądź musi poczekać jeszcze 18 lat, ale wydaje się zdecydowana na szaloną wyprawę z synem.
"Mam pomysł, że kiedy Bruno zrobi maturę, wybierzemy się razem w podróż dookoła świata. Podobno czas szybko zleci. Kiedy syn będzie dorosły, to dopiero zaszaleje ze swoją matką. Na razie niech sobie spokojnie będzie moim słoneczkiem i robi siusiu do grającego nocnika" - wyznała.
Trzymamy kciuki, żeby udało się zrealizować plan i żeby syn zechciał wyruszyć z Olgą w świat.