Daniel Martyniuk znów w natarciu. Grzmi o RABUNKU. "Ukradli mi telefon"

Daniel Martyniuk nadal szaleje w internecie. Syn lidera zespołu Akcent opublikował w sieci oświadczenie, w którym twierdzi, że podczas pobytu na Majorce skradziono mu telefon. Jak przekonuje, celem sprawców miało być usunięcie z jego konta prywatnych nagrań i wpisów.

Daniel MartyniukDaniel Martyniuk
Źródło zdjęć: © Instagram@di_em_em
Mia Sowa

W ostatnich dniach na profilu Daniela Martyniuka na Instagramie znów pojawiła się seria aż zbyt prywatnych wpisów. Syn gwiazdora disco polo publikował treści dotyczące dziecka, a także zarzucał swojej żonie agresywne zachowania, publikując przy tym krótkie nagrania z jej udziałem. To jednak nie koniec. Teraz twierdzi, że specjalnie ukradziono mu telefon.


WIDEO
Daniel Martyniuk w mocnych słowach uderza w rodziców i żonę


Daniel Martyniuk o rzekomej kradzieży telefonu

Daniel Martyniuk najpierw wstawił listę nagrań, które posiada w swoim telefonie, a następnie stwierdził, że padł ofiarą kradzieży sprzętu w Hiszpanii. Celem miało być usunięcie wspomnianych filmików.

Ukradli mi telefon na Majorce specjalnie tylko po to żeby usunąć wszystkie te nagrania z mojego konta.

Jako dowód na nieautoryzowany dostęp do jego danych, celebryta udostępnił grafikę systemowego ostrzeżenia, z którego wynikało, że system rzekomo wykrył przesyłanie danych z jego urządzenia do niezaufanego komputera MacBook.

Oświadczenie Daniela Martyniuka zawierało również gorzkie słowa pod adresem osób, które – jego zdaniem – stały za zniknięciem materiałów.

Myśleli że d****a ze mnie zrobią. Bo wiedzieli, że już jest koniec, a topiący brzytwy się chwyta. Nie zrobiłem tego, co napisali, inaczej bym przegrał.

Kontrowersyjny celebryta nie sprecyzował jednak o kogo chodziło.

Daniel Martyniuk często wdaje się w konflikty

Daniel Martyniuk nie od dziś ma zatargi z wieloma osobami. Gwiazdor twierdził, że został pobity przez członków swojej rodziny. W lipcu 2026 r. opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia opuchniętej twarzy i napisał, że został zaatakowany przez krewnych z okolic Bielska Podlaskiego. Utrzymywał, że było "trzech na jednego", wymieniał nawet konkretne imiona osób, które obarczał odpowiedzialnością, i zapowiadał kroki prawne. Publicznie deklarował też, że nie wybaczy sprawcom i będzie domagał się pokrycia kosztów leczenia

Daniel wielokrotnie publicznie krytykował także swoich rodziców, Zenka i Danutę Martyniuków, publikował emocjonalne nagrania w internecie i oskarżał ojca o różne przewinienia.

Daniel Martyniuk o kradzieży telefonu
Daniel Martyniuk o kradzieży telefonu © Instagram@di_em_em
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!