Olga opowiedziała m.in. o swoim dziecku, wspominając przy tym nawet o jego ojcu:
Wiele osób mówi: "czysta Olga", bo ma podobne gesty i uśmiecha się jak mała Chinka, tak, że nikną mu oczka, jak mnie. Ale... ja sama widzę w nim też podobieństwo do jego taty. Przyglądam mu się i jestem dumna z mojego synka. Mam w sobie takie ciche postanowienie, żeby nauczyć go, jak być szczęśliwym człowiekiem. Nie próbować lepić go na siłę, raczej obserwować, co lubi robić i jak lubi się bawić - wtedy może będę miała szansę wspomóc jego słabsze strony. Dziś wiem na przykład, że nie ma zbyt dużo cierpliwości, ale wiem, po kim to ma! Po mamusi! - wyznała
Szczęśliwa mama przyznała również, że rozmawia z chłopcem o wszystkim:
Staram się opowiadać mu o tym tak, by nie przyklejać temu zbyt wielu znaczeń, bo w końcu jest jeszcze malutki i przekaz trzeba do niego dostosować- zrobić to jednak tak, żeby miał jasność - tak się po prostu w tym życiu dzieje, że ono się kiedyś kończy. Oczywiście, że przy tej okazji czasem łza poleci, bo dla mnie to nie są oczywiste rozmowy, ale teraz już nie ma odwrotu - powiedziała aktorka
Przyjście na świat Bruna wiele zmieniło w życiu Olgi:
Wielu ryzykownych rzeczy już nie zrobię, bo nie mogę dziecku z własnej głupoty zafundować braku matki (...) Zależy mi na tym, by było bezpiecznie, a ja i tata Bruna właśnie to bezpieczeństwo stanowimy - dodała
Aktorka z pewnością jest świetną mamą!