Za nami finał siódmej edycji program. Z 200 zawodników dostało się do niego zaledwie 24. O mały włos Góry Midoriyama nie zdobył Jan Tatarowicz. Uczestnikowi show nie można odmówić hartu ducha: nie odpadł, bo "wymiękł", tylko przez coś zupełnie innego...
Ninja Warrior Polska. Widzowie niezadowoleni z finału
Mężczyźnie do odniesienia triumfu zabrakło czasu, a konkretnie... pół sekundy, co mocno rozzłościło część widzów Polsatu. Na profilu programu w mediach społecznościowych zamieścili dziesiątki komentarzy, dając do zrozumienia, że dla nich Janek jest zwycięzcą.
- Janek nie został Last Man Standing, On tę górę zdobył.
- Wstyd dla całej produkcji!
- Brawo Janek! Dzięki Tobie w następnym sezonie skrócą do 20s, aby ktoś przypadkiem nie wygrał.
- Janek już prawie wcisnął przycisk. Ten program robi się żałosny, nikt nigdy tego nie wygra. Brawo Jan Tatarowicz!
- Według mnie Janek został okradziony. Zasłużył na tytuł i wygraną, bo w chwili kiedy dotknął przycisk, skończył się czas. Jak nikt do tej pory zasłużył na to. A skoro dają tylko 25 sekund, proszę nam widzom udowodnić, że faktycznie ktoś jest w stanie przejść to w takim czasie – to tylko niektóre wpisy.
https://www.facebook.com/watch/?v=1256341674982007
Oglądaliście finał programu? Jeśli tak, to czy podzielacie zacytowane komentarze?