Siostra Moniki Kuszyńskiej oskarża Varius Manx o znęcanie psychiczne i molestowanie. Zespół odpowiada. Reaguje też Kasia Stankiewicz

Varius Manx, Kuszyńska

Varius Manx, Kuszyńska

Zespół Varius Manx w obliczu skandalu. Siostra byłej wokalistki grupy, Moniki Kuszyńskiej, oskarżyła muzyków o znęcanie i molestowanie. Grupa wydała oświadczenie. Sprawę skomentowała także Kasia Stankiewicz.

Varius Manx to zespół, który powstał w 1989 roku w Łodzi. Jego założycielami są Robert Janson oraz Michał i Paweł Marciniak. Z grupą współpracowały znane wokalistki. Do utworu Memphis chórki nagrała Edyta Bartosiewicz. Krótko po tym, bo już pod koniec 1993 roku, do składu dołączyła Anita Lipnicka. Muzycy zaczęli odnosić spore sukcesy. Na 31. festiwalu w Sopocie otrzymali nagrodę Grand Prix oraz nagrodę dziennikarzy za utwór Zanim zrozumiesz. Mimo to pod koniec 1995 roku piosenkarka opuściła grupę, a jej miejsce zajęła 18-letnia Katarzyna Stankiewicz, która śpiewała z nimi przez kolejne 5 lat.

Najgłośniej o zespole zrobiło się po tym, jak wokalistką została Monika Kuszyńska. Grupa nabierała wiatru w żagle, jednak będąc u szczytu popularności, muzycy mieli poważny wypadek samochodowy, do którego doszło 28 maja 2006 roku pod Miliczem. Największe obrażenia odniosła piosenkarka, która w wyniku urazu kręgosłupa została sparaliżowana od pasa w dół i do dzisiaj porusza się na wózku inwalidzkim.

Kuszyńska od 2009 roku skupia się na karierze solowej, jednak jej siostra nie może zapomnieć o tym, co wydarzyło się przed laty.

Siostra Moniki Kuszyńskiej atakuje Varius Manx

Marta Kuszyńska w środę 9 lutego udostępniła na Facebooku wpis, którym chciała podsumować twórczość Varius Manx. Zdobyła się na odrobinę szczerości i w krótkim wpisie oskarżyła muzyków o to, że zachowywali się niewłaściwie wobec jej siostry, Moniki.

Jubileusz zespołu Varius Manx , dużo pięknych zdjęć i filmów.
Jako nastolatka przez kilka lat towarzyszyłam mojej siostrze w trasach koncertowych zespołu Varius Manx.
Nie potrafię zapomnieć jak okrutnie męska część zespołu (mam na myśli stały skład) traktowała moją siostrę, jak jeszcze była jego częścią oraz po wypadku samochodowym spowodowanym przez lidera zespołu, w konsekwencji którego moja siostra jeździ na wózku inwalidzkim.
W dalszej części wpisu przyznała, że obie padły ofiarą znęcania psychicznego i molestowania.
Zamiast wspierać młodziutką, pełną ideałów dziewczynę, byli toksycznymi oprawcami. Znęcanie psychiczne, molestowanie było na porządku dziennym. Byłam tego świadkiem, jak również ofiarą.
Kiedy jesteś nastolatką i poznajesz swoich muzycznych idoli nawet do głowy Ci nie przychodzi ocena ich zachowania.
Teraz, kiedy jako kobieta świadoma pewnych mechanizmów widzę, jak zespół cudownie funkcjonuje w przestrzeni publicznej, nie potrafię nadal biernie się temu przyglądać. Za dużo widziałam i sama przeżyłam.
Niech mój post będzie przestrogą, dla wszystkich którzy widzą tylko piękne plakaty, zdjęcia z koncertów i blichtr.
Publikacja wywołała niemałe poruszenie w social mediach i w mig obiegła sieć. Dotarła także do muzyków, którzy nie pozostawili tego bez odzewu.

Varius Manx wydali oświadczenie ws. zarzutów Marty Kuszyńskiej

Muzycy nie przeszli obojętnie obok tak poważnych oskarżeń. Udostępnili na Facebooku oświadczenie, w którym zdecydowali się przedstawić swoją wersję wydarzeń. Na wstępnie zaznaczyli, że Marta posłużyła się pojęciami, których nie dookreśliła.

Zostaliśmy dzisiaj oskarżeni przez p. Martę Kuszyńską o znęcanie się psychiczne nad nią i jej siostrą Moniką, wokalistką występującą z nami w Varius Manx przez pięć i pół roku. Zostaliśmy oskarżeni o molestowanie, cokolwiek to określenie znaczy.

Zostaliśmy już w związku z tym przez wielu z Was osądzeni i skazani. Wyjaśnienia i tłumaczenia nic nie dadzą. Wiemy jak to działa, wiemy jaki jest społeczny odbiór tego typu oskarżeń, wiemy, że żyją swoim niezależnym życiem. Widzimy jak podchwyciły już te sensacyjne wyznania media. Bez jakiejkolwiek próby sprawdzenia wiarygodności, bez dania nam szansy na ustosunkowanie się do twierdzeń, które są po prostu nieprawdziwe i krzywdzące. Co więcej, „rewelacje” p. Marty Kuszyńskiej są przez media twórczo rozwijane. Na „pudelku” może przeczytać, że „Siostra Moniki Kuszyńskiej OSKARŻA członków Varius Manx o wykorzystywanie!”.

Zauważyli oni również, że z pewnością dla wielu osób stali się oprawcami, choć w rzeczywistości nimi nie są.

Toksyczni oprawcy. To o nas. Mocne słowa. Od razu można nas znienawidzić i potępić. Ale może jednak niektórych z Was zainteresuje to co mamy do powiedzenia. Tych zapraszamy do zapoznania się z naszym stanowiskiem.

W dalszej części wyjaśnili, że w rzeczywistości Marta nie towarzyszyła siostrze podczas tras koncertowych, a oni widzieli się z nią zaledwie kilka razy. W związku z tym nie wiedzą, dlaczego skierowała pod ich adresem tak poważne zarzuty.

Pani Marta Kuszyńska, wbrew temu co twierdzi, nigdy nie towarzyszyła swojej siostrze Monice w trasach koncertowych zespołu Varius Manx. Spotkaliśmy ją przez cały ponad pięcioletni okres współpracy z Moniką zaledwie kilka razy. Były to spotkania więcej niż sporadyczne, tyle możemy o nich powiedzieć.

Nie wiemy zatem na jakiej podstawie p. Marta opiera swoją wiedzę i twierdzenia o tym co było w życiu Zespołu na porządku dziennym. Twierdzi, po prawie 16 latach, że było to znęcanie psychiczne i molestowanie, a ona sama była i świadkiem i ofiarą. W jaki sposób, skoro jej po prostu z nami nie było? O to już media nie pytają, tylko powtarzają nieprawdziwe zarzuty. Bo tak jest łatwiej, „bo się klika”.

Członkowie Varius Manx przyznają, że w ich zawodzie nie brakuje powodów do stresu, a oni stawiają sobie wysokie wymagania, którym starają się sprostać.

W naszej pracy jest wiele emocji, bywają napięcia i stresy, nie jest ona łatwa. W jednym możemy się z p. Martą zgodzić, że nie są to tylko „piękne plakaty, zdjęcia z koncertów i blichtr”. Każdy musi z siebie dawać naprawdę wiele i tego wymagamy od siebie nawzajem. Tak jak od każdego członka Zespołu tak i wokalistek.

W dalszej części oświadczenia czytamy, że artyści nie rozumieją, co kryje się pod pojęciem molestowania, ponieważ nigdy nikt nie dopuścił się karygodnych czynów względem wokalistki, a już tym bardziej jej siostry.

Nie wiemy, co miała na myśli p. Marta Kuszyńska, pisząc o molestowaniu, które rzekomo było w naszym Zespole na porządku dziennym. Jesteśmy przekonani, że słowo molestowanie zostało użyte z premedytacją. Po to, aby każdy domyślał się tego co mu się z tym słowem kojarzy. Być może molestowanie seksualne? Pani Marty to już nie obchodzi. Ona mówiła tylko o molestowaniu. […] Pani Marta rzuciła tylko błotem. Bo pomyślała sobie, że może. Podobno ku przestrodze naiwnych młodych dziewczyn pełnych ideałów. Pani Marta Kuszyńska może pisać, co chce, bo internet wszystko chwyci.

Przedstawiciele zespołu wyjaśnili, że chcą wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie za bezpodstawne oskarżenie.

Nikt nie może nikogo bezpodstawnie oskarżać o tak odrażające czyny jak p. Marta oskarżyła nas. Nie leży to w naszej naturze, ale będziemy musieli podjęć stosowne kroki prawne. Ku przestrodze tych, którzy uważają, że mogą być toksycznymi oskarżycielami.

Kasia Stankiewicz staje w obronie Varius Manx

Kasia Stankiewicz także nie pozostała obojętna na oskarżenia skierowane pod adresem kolegów z grupy. Podkreśliła, że sama nigdy nie padła ofiarą znęcania, ani nie potrafi wyobrazić sobie, by któryś z nich zachowywał się wobec kobiet w sposób nieobyczajny.

Doszły mnie słuchy jakoby członkowie zespołu Varius Manx byli „oprawcami molestującymi i znęcającymi się psychicznie” nad niewiastami.
W obliczu wiedzy, jaką niewątpliwie posiadam na temat tych chłopców, zwyczajnie trudno jest mi wyobrazić ich sobie jako molestatorów. Za nami w przeszłości zostały różne emocjonalne historie, ale nigdy nie zaznałam ani też nie widziałam znęcania się czy molestowania zarówno psychicznego jaki i fizycznego. Są to tłuste oskarżenia, głęboko niesprawiedliwe i krzywdzące nie tylko muzyków, ale także ich rodziny.
Rysunek podkreślający absurd sytuacji.
Wpis opatrzyła rysunkiem, który przedstawia kilku muzyków w podeszłym wieku.
Myślicie, że zwaśnione strony mają jeszcze szanse na polubowne rozwiązanie konfliktu?

Monika Kuszyńska, Marta Kuszyńska

Monika Kuszyńska, Marta Kuszyńska

Varius Manx

Varius Manx

Varius Manx

Varius Manx

Komentarze

  • Gość pisze:

    Tak W tym zespole wcześniej słyszało się ze są nie ok. Pani Stankiewicz niech wypowiada się za siebie o czasie w którym w zespole jest. Tamten czas chyba dla zespołu był stresujący i ich zachowania być może też podyktowane były tym stresem. Ale to nie jest żadne żadne tłumaczenie do brzydkiego zachowania. Ja Pani Marcie wierzę

  • Gość pisze:

    W tym zespole zawsze coś było nie tak. To ze wokalistki się tak zmieniały często nie mogło być przypadkiem. Jakoś Beata nie odeszła z Bajmu.

    • Bombas z Bombasu pisze:

      Co ma piernik do wiatraka?
      A wokalistka ma prawo sama podjąć decyzję.
      Lub zespół w sprawie wokalistki.
      Drogi Kuszyńskiej z zespołem rozeszły się z powodu wypadku a mie z powodu nieobyczajnego zachowania.
      Mam nadzieję ze dojdzie do konfrontacji sondowej.

  • Jagoda pisze:

    Stankiewicz wyżej…. niż….
    Uspokój się, bo żeś parszywa i po tym wszystkim chciałaś wrócic do zespołu, gdzie była wcześniej Monika, którą źle potraktowana (nawet jeśli nie było żadnego molestowania). Jak śmiesz?
    Gdyby nie Twój występ w TzG, Twoje schudnięcie i pokazanie tyłka w rumbie, nikt by nie słyszał o nowym singlu VM i Twoim słabym, przeciętnym, miałkim głosie – taka prawda. Zastanów się kobito. Jesteś pewien, że te chłopy nie podłapywali wokalistki za kulisami. Ty miałaś ładną buzie, napisałaś słowa do najwiekszego hitu VM i nie dziwota, że bronisz zespół. Ale może odrobine pokory by się przydało.. Na hajsie zespoło Ci zależy, czy co. Pewni, no bo na czym…
    Pewna jesteś, że żadną kobietę nikt nie molestował? zamilcz lepiej. Obyś Ty tego nie doświadczyła, ja wiem co to znaczy i nie jest to nic fajnego.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×