The Voice Senior: Jerzy Zwierzyński miał trudne dzieciństwo. Po 50 latach odnalazł siostrę
Pan Jerzy Zwierzyński jest niezwykle pogodnym 71-latkiem z niewielkiej miejscowości Błaszki niedaleko Sieradza. Uczestnik programu jest szczęśliwym mężem, ojcem trójki dzieci i wspaniałym dziadkiem czworga wnucząt.
Do The Voice Senior zgłosił się za namową córki, która uwielbia słuchać swojego muzykalnego taty. Pan Jerzy śpiewa, odkąd pamięta. To właśnie muzyka dawała mu ukojenie w trudnych momentach życia, a tych los mu nie szczędził...
Kiedy pan Jerzy miał 7 lat, w domu przybranych rodziców pojawiła się biologiczna matka, która ze względu na nakaz posłania syna do szkoły zabrała go do Warszawy. Biologiczna rodzicielka pana Jerzego miała już nowego męża oraz córkę.
Po sześciu niezwykle trudnych latach u boku matki pan Jerzy postanowił wrócić do przybranej rodziny:
Po wielu ciężkich latach Jerzy Zwierzyński poznał wspaniałą kobietę, która została jego żoną i matką jego dzieci. I to właśnie najstarsza córka pana Jerzego pięć lat temu zaczęła szukać biologicznej rodziny swojego taty, w szczególności przyrodniej siostry, którą coraz częściej zaczął wspominać. W końcu się udało! Pan Jerzy i pani Bożena spotkali po raz pierwszy po ponad 50 latach:
Już podczas pierwszego spotkania okazało się, że ich mama zmarła w tym samym roku, co przybrana matka pana Jerzego. Dwa lata temu odszedł także ojczym pana Jerzego.
W sobotnim odcinku 71-latek zaśpiewa utwór Umówiłem się z nią na dziewiątą, co widzowie będą mogli zobaczyć o godzinie 20:00 w TVP2.