Szukaj

Aktorki „Na Wspólnej” o dramatach na planie serialu. Tego nie widzimy na małym ekranie

Na Wspólnej

Na Wspólnej

Na Wspólnej to serial TVN, który zdobył wierne grono widzów i już od lat możemy go oglądać na małym ekranie. O dramatach, jakie dzieją się na planie, opowiedziały aktorki produkcji – Grażyna Wolszczak i Katarzyna Chorzępa.

Na Wspólnej to serial emitowany na antenie TVN od 27 stycznia 2003 roku. Jest międzynarodowym formatem firmy Fremantle, a jego pierwowzorem jest niemiecka produkcja Unter Uns.

W tym roku mija 18 lat, odkąd pojawił się na antenie stacji. Osią fabuły były losy przyjaciół, dawnych wychowanków domu dziecka, którzy jako dorośli ludzie zakładają spółdzielnię, zarządzającą apartamentowcem przy tytułowej ulicy Wspólnej 17 w Warszawie. Serial jest emitowany w TVN cztery razy w tygodniu, od poniedziałku do czwartku, o godz. 20.15.

Występuje w nim wiele gwiazd m.in.: Bożena DykielGrażyna WolszczakŁukasz KonopkaMałgorzata SochaKazimierz MazurAnna KorczWojciech WysockiAnna CieślakEwa Gawryluk i Marek Kalita. Przewinęło się przez plan też wiele innych. Niektórzy zyskali sławę dzięki roli w Na Wspólnej, wspomnijmy chociażby Martę Wierzbicką.

Jak wygląda praca na planie i jakie dramaty czasem się dzieją? O tym opowiedziały tabloidowi Grażyna Wolszczak i Katarzyna Chorzępa.

Grażyna Wolszczak i Katarzyna Chorzępa o dramatach w Na Wspólnej

Grażyna Wolszczak od pierwszego odcinka wciela się w postać Basi Brzozowskiej:

Na początku trudno było przewidzieć, jak długo serial będzie realizowany. Wszystko to zależy od słupków oglądalności. Ale kiedy zaczynaliśmy 18 lat temu, kiedy znaleźliśmy się w wyselekcjonowanej, kilkunastoosobowej założycielskiej grupie aktorów, to już wtedy się śmialiśmy, że będziemy tu grać, jak w Modzie na Sukces, do śmierci. I na razie ciągle się na to zanosi – mówiła w rozmowie z Faktem.

Podkreśliła, że mimo wielu lat pracy na planie, nigdy nie jest tam nudno, o co dbają scenarzyści:

W serialu jest wiele wątków, żaden z nich nie jest eksploatowany z taką samą intensywnością. Raczej falami. W jednej chwili któraś z postaci jest na pierwszym planie, by następnie jej wątek powoli wygasał i opowiadana jest historia innej postaci. Dlatego właśnie zdarzały mi się w serialu bardzo długie przerwy, gdy Basia Brzozowska przesuwała się na drugi i trzeci plan. To sprawia, że nie ma mowy o nudzie.

Jej bohaterka przeżyła niejeden dramat, a to sprawiło, że tym bardziej praca z postacią nie była dla Wolszczak nudna:

Moja bohaterka miała już dwóch mężów, żyje kilkoma życiami i scenarzyści piszą dla niej ciekawe wątki… Warto pamiętać, że moja bohaterka zgrzeszyła, czego można już się było domyślić w trakcie emisji pierwszych odcinków. Już wtedy widzowie coś podejrzewali. Basia nosiła w sobie mroczną tajemnicę. Okazało się bowiem, że ojcem nienarodzonego dziecka (była wówczas w ciąży!) nie był jej mąż. Ta tajemnica wyszła na jaw kilka lat później. Wtedy doszło do dramatycznych scen i momentów, które stanowiły spore wyzwanie aktorskie. Awantury pomiędzy Basią i Andrzejem były ciekawe do zagrania.

Dodała, że aktorzy nie mają żadnego wpływu na losy postaci, co powoduje, że jest ciekawie i nie da się przewidzieć, co jeszcze spotkać może granego bohatera.

Od sześciu lat w rolę Elizy Cieleckiej wciela się Katarzyna Chorzępa:

Jak dołączyłam do obsady serialu, to nie miałam pojęcia, że to będzie stała rola. Przyjechałam jednak na zdjęcia bardzo dobrze przygotowana. A serial oczywiście znałam, bo oglądałam go, jak byłam jeszcze w gimnazjum. To był hit. Szczęście w nieszczęściu, że na początku grałam tylko z Wojtkiem Brzezińskim. Dzięki temu nie miałam dodatkowego stresu. Ale po pewnym czasie spotkałam na planie panią Bożenę Dykiel i nie powiem, strasznie mnie to tremowało. Zwłaszcza że moja mama i ja uwielbiamy „Znachora”, a właśnie w tym filmie pani Dykiel stworzyła wyjątkową rolę, za którą do dziś ją podziwiam… Teraz jestem o wiele spokojniejsza, niż te kilka lat temu – powiedziała w Fakcie.

Młoda aktorka miała przed sobą wyzwania od początku pojawienia się jej postaci:

Są dwie sceny, które do dziś pamiętam. Pierwsza to mój „pierwszy raz”. Nie chodziło tu tylko o moją grę, ale również o falę hejtu, która po emisji na mnie spadła. W Internecie pisano, że jest zbyt mocna, a ja wyglądałam w trakcie ujęcia… brzydko. Miałam takiego doła, że nie mogłam wyjść z domu.

Kolejnym trudnym przejściem, była scena gwałtu:

Ta scena i to co było później musiałam grać, było dla mnie aktorsko wyczerpujące. Przez cały czas trwania tego wątku, nie mogłam o nim zapomnieć. Nawet, jak już wracałam po zdjęciach do domu, to starałam się nie wychodzić do końca z roli. Ten wątek tak mnie wymęczył, że cieszę, iż ostatnio dzięki scenarzystom… wyszłam za mąż! Zresztą sceny ślubu to moje ulubione ujęcia, odkąd trafiłam do „Na Wspólnej”. Nigdy tak dobrze się nie bawiłam – dodała.

Jak widać, praca na planie Na Wspólnej nie może być nudna, a zdarzają się tam niemałe dramaty. Co czeka bohaterki grane przez Wolszczak i Chorzępę? Wszystko w rękach scenarzystów.


Katarzyna Chorzępa

Katarzyna Chorzępa

Katarzyna Chorzępa

Katarzyna Chorzępa

Grażyna Wolszczak

Grażyna Wolszczak

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×