Decyzja ministra podzieliła środowisko kultury na dwa obozy. Pierwszy twierdzi, że zagranie profesora Glińskiego jest rodzajem cenzury prewencyjnej, do której nie powinno w Polsce dochodzić, a sztuka może być wyrażana na różne sposoby, często kontrowersyjne. Druga grupa uważa, że pieniądze podatników - z których dofinansowywane są publiczne teatry - nie powinny być przekazywane na tego typu spektakle, w których pokazywane są sceny pornograficzne.
Swoje zdanie wyraził także Michał Żebrowski, właściciel prywatnego Teatru 6. Piętro, które od kilku lat świetnie radzi sobie na warszawskiej mapie kulturalnej. Aktor opublikował na swoim profilu na Facebooku zdjęcie, którym w zabawny sposób podsumował całą sytuację, jednocześnie reklamując swój najnowszy spektakl. Żebrowski wie, jak jednocześnie wyrazić własną opinię i zachęcić do odwiedzenia swojego teatru ;)
Kilka tygodni temu w rozmowie z NaTemat aktor wypowiedział się w sprawie kontrowersyjnych pomysłów reżyserów teatralnych, które są finansowane z budżetu państwa:
Jesteśmy pewni, że to nie ostatnia wypowiedź osoby ze świata kultury na temat tej kontrowersyjnej sprawy.