Sama podkreśla, że w końcu może być sobą i wyrażać się artystycznie tak, jak jej to w duszy gra. I daje temu wyraz na każdym kroku. Właśnie wprawiła fanów w zdumienie na Open'erze. Jak wyglądała?
Margaret z penisem na spodniach
Margaret zdążyła nas już przyzwyczaić do kontrowersji. Na tle konkurencji zdecydowanie wyróżnia się nie tylko aranżacjami utworów, ale również odważnymi, a czasem wręcz obrazoburczymi stylizacjami. Nie waha się ich pokazywać w teledyskach i największych scenach w kraju. Artystka zaprezentowała się już między innymi w stroju inspirowanym żyrandolem oraz w kostiumie seksownego Pikachu. Na Fryderykach zdawało się z kolei, że zapomniała spódnicy.
Tym razem Margaret postanowiła dostarczyć wrażeń podczas Openera. Wokalistka wyglądała kwitnąco i miała wyraźną frajdę w czasie koncertu, prezentując swój repertuar. Wystąpiła na scenie w neonowym body z luźnymi jeansami, na których wyraźnie widać umiejscowionego przy rozporku spodni gigantycznego penisa z misternie ułożonych kryształków.
Nie wszystkim jednak jej stylizacja przypadła do gustu. Internauci są podzieleni. Podczas gdy jedni traktują penisa na spodniach jako przejaw kreatywności ulubienicy, inni uważają, że posunęła się za daleko i nie są w stanie zrozumieć przesłania.