Krzysztof Krawczyk był dziadkiem. Mało kto wiedział o jego wnuczku. Junior ujawnił szczegóły

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk był nie tylko ojcem, ale także dziadkiem Bartka, na którego płacił alimenty. Syn muzyka, Krzysztof junior, w reportażu Uwagi! opowiedział o szczegółach. 

Krzysztof Krawczyk doczekał się jednego biologicznego dziecka, Krzysztofa juniora. Jego mamą była Halina Żytkowiak. Przez pierwsze lata życia syn piosenkarza mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Gdy junior miał 6 lat razem z ojcem i jego trzecią żoną, Ewą, wrócili do Polski.

Ich relacje ulegały pogorszeniu. Doszło do tego, że krótko przed śmiercią legendarnego artysty nie mieli prawie wcale kontaktu. Tak przynajmniej twierdzi syn muzyka, który przed kamerami Uwagi poinformował, że ostatni raz widział ojca półtora roku temu:

On sam nie odbierał telefonu, zaś jego żona wprost mówiła, że nie mogę z nim rozmawiać.

Krzysztof Igor w obecności reporterów kilka razy próbował skontaktować się z Krzysztofem. Za każdym razem telefon milczał. Dodzwonił się do Ewy Krawczyk, która powiedziała, że teraz nie może rozmawiać z tatą.

Krzysztof Krawczyk był dziadkiem. Kiedy po raz pierwszy spotkał się z wnukiem?

Krzysztof Krawczyk był nie tylko ojcem, ale także dziadkiem. Junior, który przez kilka lat był mężem Aleksandry, doczekał się syna, Bartka. Kontakty piosenkarza i chłopca były bardzo utrudnione. Gwiazdor w 2006 roku na łamach Faktu powiedział, że chciałby spotkać się z wnukiem. Gdy dowiedział się, że wyniki badań genetycznych potwierdziły ojcostwo jego syna, próbował skontaktować się z rodziną Fraszczyńskich i porozmawiać o przyszłości wnuka:

Chciałem byśmy wyprawili Bartusiowi chrzciny i przy tej okazji wspólnie porozmawiali – komentował na łamach prasy.

O tym, że ta sytuacja bardzo go niepokoiła, przekonywał też menadżer i przyjaciel gwiazdora, Andrzej Kosmala:

Już nie wiemy, co możemy jeszcze zrobić. Krzysztof tak bardzo martwi się tą całą sytuacją.

Krzysztof Krawczyk spotkał się z wnukiem dopiero pod koniec stycznia 2007 roku. Wówczas syn artysty i jego żona postanowili zrezygnować z rozwodu. Doszło do niego jakiś czas później. Co więcej, jak podawał Fakt, Krzysztof Junior po rozwodzie zrzekł się praw rodzicielskich.

Krawczyk płacił alimenty za syna. Ile wynosiły?

W 2013 roku mama Bartka spotkała się w sądzie z Krzysztofem Krawczykiem. Domagała się alimentów, które mogłaby przeznaczyć na wychowywanie chłopca. Syn piosenkarza nie wspierał jej finansowo. Aleksandra zażądała więc pieniędzy od znanego dziadka. Chciała 600 zł miesięcznie:

Dziadek nie chciał dobrowolnie łożyć na wnuka. Nie pojawiał się na rozprawach, zasłaniając się chorobą. W końcu wystąpiłam o zabezpieczenie alimentów na czas trwania procesu. Sąd przyznał mi 150 zł – żaliła się na łamach Twojego imperium. 

Aleksandra podkreślała, że jest w trudnej sytuacji życiowej – wyszła za mąż, nie pracowała i urodziła czwarte dziecko:

To mąż zarabia na nas wszystkich. Jest nam ciężko, bo wynajmujemy mieszkanie, za które miesięcznie płacimy ponad tysiąc złotych. Bartek choruje na astmę oskrzelową i przewlekły nieżyt nosa. Na dodatek lekarze podejrzewają u niego epilepsję.

Tygodnik podawał, że w 2013 roku piosenkarz wysłał wnukowi paczkę na święta. Rok później chłopiec dostał rower na dzień dziecka:

Syn tak się cieszył, że wysłał list z podziękowaniem. Ale dziadek już mu nie odpisał. To przykre, bo Bartuś prosił o kontakt, napisał, że chciałby go poznać. Jest już duży, wiele rozumie. Widzi dziadka w telewizji. Gdy w szkole robił drzewo genealogiczne rodziny, umieścił na nim dziadka – komentowała Aleksandra.

Krawczyk żądania byłej synowej skomentował w Rewii. Powiedział, że chociaż Ola zwracała się do niego z prośbą o pomoc, pieniądze nie trafiły do jego wnuka:

Prosiliśmy z żoną, by Ola informowała, czego potrzebuje nasz wnuk. Przecież stać nas, by pomóc. Rok temu na wniosek Oli mój syn zrzekł się praw rodzicielskich. Zrobił to, bo byliśmy zmęczeni bataliami sądowymi z jego byłą żoną. Sąd orzekł wobec Krzysia alimenty w wysokości 350 zł, które płaci regularnie z renty wynoszącej 600 zł. O pomoc Ola poprosiła nas dwa razy, ale nie w sprawie Bartka. Dostała wtedy około 6 tysięcy złotych na sfinansowanie swojego biznesu. Jak je wykorzystała? Nie wiemy i nigdy nie domagaliśmy się zwrotu tych pieniędzy.

Piosenkarz dodał, że spokoju nie daje mu nie pozew, a fakt, że nie może spotkać się z wnukiem:

Ola w trosce o spokój nowej rodziny nie życzy sobie jego wizyt. Marzę o tym, by pozwoliła mi spotkać się z wnukiem, otworzyła się na moje propozycje i zrezygnowała z walki, która zabiera czas i energię.

Sprawa ostatecznie skończyła się ugodą stron.

Krzysztof junior komentuje swoje relacje z dzieckiem

Krzysztof junior w materiale Uwagi! opowiedział o relacji z synem. W reportażu potwierdzono, że piosenkarz płacił za syna, który nie może pracować, alimenty. Wynosiły one 350 zł miesięcznie. 47-latek powiedział, że z żoną rozstali się w nieprzyjaznych stosunkach. Pod jego adresem padały nieprzyjemne zarzuty:

Rozstaliśmy się w nieprzyjaznych stosunkach. W sądzie padały oskarżenia. Ona oskarżała mnie o przemoc, to wymyślone historie.

Oskarżenia się nie potwierdziły. Z korespondencji Krzysztofa Igora z żoną ojca można wnioskować, że ma ona do niego pretensje m.in. o jego brak kontaktu z 14-letnim dziś synem, a ich wnukiem. Mężczyzna powiedział, że chociaż chciałby utrzymywać te relacje, nie wie, jak je nawiązać:

Nie wiem, on jest z tą matką. Ona w tej chwili ma inną rodzinę, męża… Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego. Chcę mieć z nim kontakt, może ktoś by mi podpowiedział, co można zrobić.

Oglądaliście reportaż Uwagi!? 


Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Andrzej Kosmala i Krzysztof Krawczyk

Andrzej Kosmala i Krzysztof Krawczyk

Komentarze

  • Matka pisze:

    Porzucony przez mate i ojca który z niego zrobił inwalidę żal dziecka bez miłości rodziców

    • czytelniczka pisze:

      jaki porzucony Matka umierała na raka w Polsce nie odwiedził jej mimo to zapisała mu cały majątek senior płacił za niego alimenty na jego syna którego też nie odwiedzał a Senior też nie mieszkał za granicą mógł go odwiedzić a nie udawać teraz że dzwonił większymi chorobami ludzie pracują a nie latają po stacjach z pseudo opiekunami

  • GośćAda pisze:

    Dzieciństwo juniora tragiczne, nie zatrzymywany przez matkę, oddany ojcu, ojciec nie chce bo macocha nie pozwala, trafia do babci, wczesniej wypadek, wcale się nie dziwie, ze nie radzi sobie w życiu, takie sytuacje napewno odbiły się na jego psychice, dostał mieszkanie po babci a mieszka z kuzynem i jego synem, masakra, co za rodzina skomplikowana? Gdzie był KK

  • Gość pisze:

    Czy po śmierci Pana Wodeckiego internet był zawalony podobnymi publikacjami ? Raczej nie, bo to był Artysta przez duże A.
    Co do Krawczyka, coraz większy niesmak, taki sobie artysta z różańcem.

  • Gość pisze:

    Z tej Ewy to prawdziwa jaszczurka. Po co jej chory syn męża. Cały majątek zgarnęła i zadowolona,ale niech się liczy z tym że karma do niej wróci.

    • Gość pisze:

      Ciekawe czy wróci

    • alicja pisze:

      Nie jaszczurka , tylko wredna hiena … zadbała o siebie i swoją rodzinę …czy dzieci jej siostry nie miały ojca ( może 3 ojców ? ) To kiobieta BLUSZCZ , która oplotła Kszysztofa Krawczyka.

  • Gość pisze:

    Znam osobiście matkę wnuka Krawczyka. Paczki które można policzyć na palcach jednej ręki to były używane rzeczy… Tak jak wciskali ubrania po seniorze juniorowi. Pani Ewa wyzywała się na przykład kasety VHS bajek i przysłała Bartkowi kiedy już nikt nie używał video. Nie zabiegali nigdy od kontakty z wnukiem ani ojciec ani dziadek. Ich strata, bo Bartek jest fajnym mądrym chłopakiem.

    • Gość pisze:

      dobrze że to Pani napisała bo szkoda dziewczyny i chłopca, była mlodziutka jak urodziła i zostala z tym wszystkim sama,bez zadnej pomocy, brawo ze dała rade wychowac syna na mądrego chłopca

  • Gość pisze:

    I co z tego ze napiszemy kto sie do tego zastosuje podzial majatku syn tez jest ccspadkobierca ta Ewa to cwana baba trzebajej pokazac gdzie jej miejsce

    • Gość pisze:

      Zgadza sie, nie kupujmy plyt Krzysztofa krawczyka i nie sluchamy jego piosenek w internecie.

  • Gośćjaja pisze:

    Masakra!!macocha jak z horroru!! A ojciec?!! sp to go Bog rozliczy!!

  • była fanka pisze:

    Od dziś przestaję słuchać Krawczyka, żadnej płyty nie kupię.Bojkot.

    • Gość pisze:

      Mam nadzieję, że chociaż na tamtym świecie Pan Krzysztof Krawczyk ma święty spokój.

    • Zuza pisze:

      I bardzo dobrze ja tez.

    • Gość pisze:

      Gość macocha z horroru Katoliczka coś podobnego bez sumienia tak krzywdzić syna męża i przez nich został kaleka. Cwana wyzuta ze współczucia,podle babsko BLUSZCZ cwany modliszka

    • Gość pisze:

      podzielam zdanie .. nie kupujemy i nie słuchamy seniora Krawczyka

  • Gość pisze:

    Do matki swojej Żytkiewicz jakiś nie domagał się wsparcia finansowego,mógł wyjechać do Ameryki nikt mu nie bronił ,Matka miała mieszkanie w Warszawie przecież mogła na niego scedować był pełnoletni ,o to pretensji nie ma i żalu,Teraz gdy ma 47 lat nakręcają sprawę że wielki talent i on im wierzy,Karierę na estradzie robi się go młodości i to ciężką pracę,a nie na stare lata gdy głos nie ten i aparycja,A doradcy niech go nie ogłupiają,trzy lata temu ojciec Krzysztof Krawczyk żył,gdzie byli wtedy dzisiejsi doradcy?

    • Gośćjaja pisze:

      Masz zryty leb?! Przeciez jest po straszliwym wypadku,jest osoba niepolnosprawna i to za sprawa wypadku ,ktory spowodowal ojciec!!!jesli mu ktos nie pomoze to sam sobie nie pomoze!! Przeciez to widac!! A spiewa swietnie!!!

    • Gość pisze:

      Od dziecka wszyscy się na niego wypieli. Matka będąc przed śmiercią w Polsce nawet go nie odwiedziła. A stary Krawczyk miał wyprany mozg przez swoją lalunie. Żal mi tego Igora

    • Gość pisze:

      gość z godziny 12,24 .. nie pisz bzdur , jak nie znasz sytuacji i nie oczerniaj pani Żytkowiak , bo nie miała zgody byłego eks meża na kontakt

  • Gość pisze:

    Serce mi pęka nad losem Juniora Krzysztofa Krawczyka. Do Seniora Krawczyka, jego żony i managera Kosmali czuję wstręt. A tyle mówią o wierze w Boga. Bóg nie wybaczy Wam krzywdy, jaką synowi K. Krawczyka wyrządziliście. Zbawienie osiąga się za czyny. Pieniądze dane na Kościół nie pomogą. Karma wraca. Ludzie pomagają obcym., a najbliżsi skrzywdzili okaleczonego przez ojca samotnego syna. Jeszcze do tego ta rodzina patologiczna w Jego mieszkaniu. Niech Ewa Krawczyk nie udaje, że nie wiedziała. Mieszkańcy Łodzi wiedzieli. Piosenkarz i jego żona to nienirmalni ludzie.

    • Gość pisze:

      Bóg wybacza każdemu

    • Gośćula pisze:

      No wlasnie matka wypiela sie na niego gdy mial 6 lat. To ona powinna sie zainteresowac co dzieje sie z jej dzieckiem. Na tamten czas wystarczala mu babcia. Ale gdy mial 15 lat i zostal inwalida z winy ojca dalej opiekunem byla babcia bo Ewa go nie chciala potem opiekunem był bratKK . Byl caly czas obok rodziny. Mial w mlodosci checi spiewania marzyl o chorku u ojca ale 0 wiec nikt nie chcial mu pomoc dopiero Studio Integracji zajeło sie nim

    • Gość pisze:

      swieta racja!!😢

    • Krystyna pisze:

      Skoro tyle gadki o dziedziczeniu po Krzysztofie Krawczyku to zaciekawiło mnie kto dziedziczył po Żytkowiak. Czyżby synowi nic się nie należało? Nawet zachuwka nie dostał? Został wydziedziczony? Wielu mówi, że należało leczyć juniora… ale z tego wszystkiego co już przeczytałam doszłam do wniosku, że on raczej nie chciał czy nie dał się. KK był bardziej poszkodowany w wypadku i pewnie duuugo musiał dochodzić do siebie i się leczyć. Młodym mogła zająć się wtedy rodzina matki Żytkowiak skoro żona Krawczyka i on sam zajmowali się swoim zdrowiem. Z juniorem to pewnie było tak: za mądry żeby go ubezwłasnowolnić i odpowiednio nim pokierować a za bardzo „nieporadny” i podobno agresywny żeby umiał czy raczej chciał odpowiednio żyć.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×