Wnuk Krzysztofa Krawczyka jest w dramatycznej sytuacji. Kosztowna pomoc jest potrzebna od zaraz

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk junior w nowym wywiadzie nawiązał do swojego syna, Bartka. Wyznał, że sytuacja, w jakiej znalazł się nastolatek, nie jest ciekawa. 

Krzysztof Krawczyk doczekał się jednego dziecka – Krzysztofa juniora. Przez pierwsze lata życia syn piosenkarza mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Potem razem z ojcem i jego trzecią żoną, Ewą, wrócili do Polski. Ich kontakt uległ pogorszeniu. Doszło do tego, że krótko przed śmiercią piosenkarza prawie wcale nie rozmawiali.

Junior przez kilka lat był mężem Aleksandry, z którą doczekał się syna, Bartka. Ich relacja nie przetrwała jednak próby czasu. Stosunki piosenkarza i jego jedynego wnuka także nie należały do najłatwiejszych, ale od 2013 roku Krawczyk płacił alimenty na wnuka. Kolorowa prasa przez pewien czas rozpisywała się na ten temat. Na jej łamach wypowiedziała się m.in. matka chłopca, która komentowała, że jest w trudnej sytuacji – wyszła za mąż, nie pracowała i urodziła czwarte dziecko:

To mąż zarabia na nas wszystkich. Jest nam ciężko, bo wynajmujemy mieszkanie, za które miesięcznie płacimy ponad tysiąc złotych. Bartek choruje na astmę oskrzelową i przewlekły nieżyt nosa. Na dodatek lekarze podejrzewają u niego epilepsję – mówiła na łamach Twojego imperium.

Krzysztof Krawczyk junior walczy o pieniądze dla syna

W kolejnych latach relacje juniora i jego byłej żony nieco uległy polepszeniu. Dowodem mogą być słowa 47-letniego Krzysztofa, który w nowym wywiadzie wypowiedział się na temat syna. Zadeklarował, że to m.in. dla niego podważył testament ojca i walczy o majątek z jego żoną. Powiedział, że nastolatek wymaga kosztownej rehabilitacji, której kosztów nie jest w stanie pokryć ze swojej renty:

Muszę walczyć [o pieniądze] dla siebie i dla mojego syna Bartka, który ma już 15 lat. Mam rentę, która wynosi niewiele ponad 1000 złotych, nie mam nawet mieszkania, a on wymaga rehabilitacji. Przez ostatnie lata alimenty na niego płacił mój tata, bo ja nie dawałem sobie z tym rady. To chyba wystarczające powody, żeby walczyć o sprawiedliwość – komentował Krzysztof Krawczyk junior w Pomponiku.

Junior powiedział, że nie chce, by nastolatek podzielił jego los:

Przywitaliśmy się trochę nieśmiało, jestem też w kontakcie z jego mamą. Oni unikają rozgłosu. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Muszę pomóc Bartkowi i nie chcę, żeby podzielił mój los.

Przez wiele lat Krzysztof Krawczyk junior nie miał kontaktu ze swoim jedynym synem. Wydaje się jednak, że w najbliższym czasie ich relacje mogą się poprawić.


Krzysztof Krawczyk junior w sądzie

Krzysztof Krawczyk junior w sądzie

Krzysztof Krawczyk junior w sądzie

Krzysztof Krawczyk junior w sądzie

Krzysztof Krawczk junior z partnerką - festiwal w Mrągowie

Krzysztof Krawczk junior z partnerką - festiwal w Mrągowie

Komentarze

  • GośćPolak pisze:

    UJ nie ojciec

  • GP pisze:

    Proszę ludzie, przecież wcześniej nie ujawniaj się , a teraz wielki syn!!i choroba syna!!! Żenada
    Przecież ile On ma lat? Że teraz ukawnia swoje życiem swoje problemy?

  • Gość JA pisze:

    Takie ma prawo. Niech walczy! Obowiązkiem KK i tej Ewy było zapewnić juniorów piękne mieszkanie i solidne zaplecze finansowe do końca życia Juniora, a nie reklamować jaki to KK dobry tata dla adoptowanych córek (3 karyny +1 siostra) mimo, że nie były adoptowane. Grali na uczuciach Juniora, a stare ubrania po KK zawozili do speluny brata (alkoholika malarza) KK i dawali Juniorowi.
    Wielki szacunek dla Krzysztofa Juniora za to, że pomimo dramatycznej sytuacji nie jest alkoholikiem, czy menelem. Widać że jest inteligentny pomimo takiego dramatu życiowego. Ale macocha chcąc go ubezwlasnowolnic wykupila mu nawet turnus w psychiatryku za 8 tysięcy, Kobieto Ewo jesteś żałosna w tym swoim obłudnym teatrze. Jestem całym sercem za Juniorem. Walcz, to był Twój nikczemny ojciec! A gdzie sumienie u prawdziwej macochy za tyle lat poniewierki K Juniora. Na Twoim miejscu spaliła bym się ze wstydu. Te 4 Karyny i ty + ten staruch menager oplywacie w dobrobycie a Juniorowi działkę na grób proponujesz. Będziesz w piekle się smażyć. Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Ludzie też to widzą!

  • Goiraść pisze:

    Ojciec juniora wiedział co robi sporzadZając testament skoro ojciec mógł ciezko pracowa w ameryce na budowìe kaleczac sobie rece od wbijania gwozdzi to dlaczego teraz nierob junior wydziera krwawice ojca czy choc raz podal mu szklanke wody lub powiedzial zyczliwe slowo
    ….. żyj nierobie z tego co zapracowanych wiele bardzo kalekich ludzi ma ambicje pracować i dać zmarłemu odpoczynek………mama. dorabiać się w amer