Z Sebastianem robimy wszystko sami. Żyjemy jak normalni ludzie. W naszym przypadku brak niani to świadomy wybór. Jeśli za kilka lat pojawią się jakiekolwiek problemy wychowawcze, mogłabym mieć pretensje do siebie, że coś przegapiłam. Mamy wolne zawody, więc możemy tak poukładać nasze kalendarze, żeby się wymieniać. Nie potrzebujemy niani – mówiła modelka w 2017 roku w wywiadzie dla magazynu “Show”.
Dzieci są dla Pauliny i Sebastiana najważniejsze. W trosce o ich swobodne dorastanie, małżonkowie planują się przeprowadzić na południe Polski. Cała rodzina ponoć planuje zamieszkać w rodzinnych stronach Karpiela-Bułecki, czyli w górach:
Mieszka tam duża rodzina Sebastiana, praktycznie każdy sąsiad to nasz "wujek". Poza tym jest dużo otwartej przestrzeni, w pobliżu lat - to, czego nie ma tutaj, w Warszawie. Mnie dzieciństwo kojarzy się właśnie z taką wolnością, więc chcemy to zapewnić synowi i córce – przyznała Paulina w jednym z wywiadów.
Myślicie, że to dobry pomysł?