Próbując dotrzeć do młodych, zaangażowanych w polityczne życie ludzi, koncern stworzył spot, w którym widzimy Kendall pozującą do zdjęć w blond peruce. Tuż obok niej, maszeruje protestujący tłum, co ciekawe, złożony w przeważającej większości z tzw. person of color. Nie sposób określić czego właściwie dotyczy całe zamieszanie - znaki, którymi wymachują uczestnicy wydarzenia epatują standardowymi hasłami nawołującymi do miłości i rozmowy.
Gwiazda skuszona uśmiechem jednego z protestujących, zrzuca wreszcie perukę i dołącza do zbiorowiska. Gdy na przeciw przemieszczającego się tłumu wychodzą funkcjonariusze policji, Jenner wręcza jednemu z nich puszkę Pepsi. Zła mina ustępuje uśmiechowi, tłum zaczyna wiwatować... Brzmi fantastycznie, prawda? Internet wychodzi z innego założenia.
Spot Pepsi z Kendall Jenner jest rasistowski?
Opis na YoutTube, który umieszczono pod reklamą zatytułowaną Live for Now Moments Anthem, co w wolnym tłumaczeniu oznacza, ni mniej ni więcej, Hymn dla życia chwilą. Koncern argumentuje:
Tuż po premierze reklamy Pepsi rozpoczęło "agresywną kampanię" na Twitterze. Okazuje się jednak, że nie było to najlepszym posunięciem marki. Użytkownicy portalu niemal rozerwali na strzępy Kendall Jenner i Pepsi. Reakcje były bardzo zróżnicowane - od żartów przenikających w otwartą krytykę.
Jak myślicie, czy Kendall uda się odciąć od skandalu?