Szukaj

Skrzynecka drży o zdrowie męża. Pokazała zdjęcie z kliniki i opisała skandaliczną sytuację: „Odmówiono pomocy”

Marcin Łopucki trafił do szpitala z niewyobrażalnym bólem. Katarzyna Skrzynecka opisała skandaliczną sytuację, do której doszło w prywatnej klinice.
Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki

Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki

Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki wzięli ślub już ponad 10 lat temu. Mężczyzna jest drugim mężem aktorki. Wcześniej była żoną policjanta – Zbigniewa Urbańskiego. Para rozstała się w 2007 roku, a rok później Skrzynecka związała się z Łopuckim. W 2009 roku wzięli ślub cywilny. Od tamtego czasu czasu są wzorowym małżeństwem. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że właśnie od kiedy związała się z kulturystą, jest wyjątkowo szczęśliwsza.

Od czasu ogłoszenia pandemii aktorka wraz z partnerem podporządkowała się nowym obostrzeniem i restrykcjom związanym z zachowaniem higieny i ostrożności.

Krótki spacer z psem……jeśli trzeba to autem…by dotrzeć na kawałek odosobnionej zieleni na otwartym, czystym powietrzu, z dala od kogokolwiek, bez ŻADNYCH osób wokół… – pisała kilka dni temu na Instagramie.

Mąż Katarzyny Skrzyneckiej w szpitalu

Kiedy aktorka pisała o tym, że nie wychodzi z domu i nie odwiedza żadnych miejsc, w których jest więcej ludzi w bliskiej odległości, nawet przez myśl jej nie przeszło, że wraz z Marcinem będzie zmuszona pojechać do kliniki i znaleźć się w miejscu, gdzie wirus może czaić się za każdym rogiem. A jednak.

Okazało się, że Marcin Łopucki w ostatnich dniach potrzebował pomocy lekarzy. Mimo że jego dolegliwości nie miały nic wspólnego z koronawiruem, musiał wybrać się do szpitala.

Początkowo Kasia z mężem trafiła do prywatnej kliniki, którą zdecydowanie odradza. Gwiazda opisała skandaliczną sytuację, która na myśl przywołuje sceny rodem z komedii Stanisława Barei. W tym przypadku jednak nikomu nie było do śmiechu…

… W pełni rozumiejąc wyjątkową sytuację z coronavirusem, przywiozłam dziś męża do Kliniki MEDICOVER z prośbą o pomoc emergency, ogromnie cierpiał, z potwornym atakiem bólów w dolnej części brzucha (nie jestem lekarzem – nie wiem – wyrostek? perforacja?) Słaniał się na nogach , do granic omdlenia zwinięty z bólu… Dowlokłam męża do Wejścia Głównego… W wejściu zatrzymała nas obrzydliwie obcesowa jejmość w strojach ochronnych od progu arogancko pokrzykując na nas jak do bydła: „W jakiej sprawie? Pani stąd wychodzi i opuszcza szpital ale już!” Mówię więc do niej bardzo grzecznie: „Podtrzymuję męża, ma potworny atak , słania się z bólu… Jesteśmy zdrowi, od ponad 2 tygodni w domowej izolacji, mamy maski ochronne założone przed chwilą przed wejściem…” Babsztyl krzyczał: „Dorosły jest. Umie mówić. Wychodzi pani, ale już i nie dyskutować!” Pacjentów traktują tam jak trędowatych. Obserwowałam zza drzwi jak opieszale niewzruszona mierzy mu zdalnie temperaturę… Marcin osunął się z bólu na kolana przy kontuarze recepcji…. NIKT DO NIEGO NIE PODSZEDŁ !!!! Nikt się nie zainteresował!!! Oprócz nas było pusto, nie mieli tłumu pacjentów.  (…) Pomocy odmówiono, wyproszono ze szpitala.  – napisała aktorka

Na szczęście w kolejnej placówce zajęto się Marcinem zgodnie z oczekiwaniami Kasi. Wdzięczna aktorka napisała podziękowania na swoim Instagramie.

Dziękuję klinice Centrum Medyczne Damiana w Warszawie za natychmiastową reakcję i pomoc służb medycznych w nagłym przypadku, innym niż koronawirus. Jednak zajęto się tu Marcinem natychmiast. Jest po USG i badaniach. Pod kroplówką. Bezpieczny. Pod kontrolą specjalisty, który przyszedł specjalnie, by pomóc w nagłym przypadku. Czekamy na decyzję o konieczności operacji… Napisałam to wszystko tylko ku przestrodze, dla kogokolwiek w nagłych wypadkach zdrowotnych, innych niż koronawirus – napisała wdzięczna artystka.

Życzymy Marcinowi szybkiego powrotu do zdrowia.

View this post on Instagram

DZIĘKUJĘ KLINICE CENTRUM MEDYCZNE DAMIANA w Warszawie ???? za natychmiastową reakcję i pomoc Slużb Medycznych w nagłym przypadku innym niż covid ???? Pani Doktor na Izbie Przyjęć i Paniom Pielęgniarkom ???? Ta Klinika również nie pracuje teraz w zwyczajnym systemie. Jednak zajęto się tu Marcinem natychmiast. Jest po USG i badaniach. Pod kroplówką. Bezpieczny. Pod kontrolą Specjalisty, który przyszedł SPECJALNIE by pomóc w nagłym przypadku. ???????????? Dziękuję Czekamy na decyzję o konieczności operacji…. Napisałam to wszystko tylko ku przestrodze dla kogokolwiek w nagłych wypadkach zdrowotnych, innych niż covid. DZiĘKUJĘ KLINICE #klinikadamiana #dobrylekarz

A post shared by Katarzyna Skrzynecka (@katarzyna_skrzynecka) on


Katarzyna Skrzynecka

Katarzyna Skrzynecka

Katarzyna Skrzynecka z mężem – TeleKamery 2020

Katarzyna Skrzynecka z mężem – TeleKamery 2020

Katarzyna Skrzynecka schudła. Zdjęcia w mini na premierze sztuki

Katarzyna Skrzynecka schudła. Zdjęcia w mini na premierze sztuki

Dodaj komentarz

  • Gość pisze:

    Kliniką z założenia jest placówka gdzie kształcą się studenci i prowadzone są badania. Z tego co się orientuję to Szpital Medicover jak i Szpital Damiana NIE SĄ szpitalami klinicznymi – taka mała uwaga odnośnie nieznajomości słów przez autorkę.
    Druga sprawa, nie jestem pewien czy Pani Katarzyna zdaje sobie sprawę, że publicznie obraża pracowników tego spzitala.
    Trzecia i ostatnia:
    Naprawdę mamy uwierzyć, że jej małżonek osunął się na ziemię i nikt mu nie pomógł? Takie rzeczy nawet w państwówkach się nie zdarzają.

  • Gość pisze:

    Lans jak zawsze plus reklama prywatnej kliniki. Rzygać się chce.

  • Gość pisze:

    Ja…ja…ja… ja… Jakala Jastrzebska. Do d….py ten twoj prtal

  • Gość ktos co rozumie pisze:

    I bardzo dobrze niech nie wpuszczaja do szpitali po to sa pogotowia ratunkowe lub inne placowki, skad szpital ma wiedziec ze nie sa zarazeni, takich rzeczy nie wolno robic, ludzie nie tylko wy jestescie w trudnej sytuacji bo Kaia , a co ona mysli ze zaraz rzuca wszystko i zajma sie nia… zrozumienia troche, nagly przypadek to dzwonie na pogotowie , tyle w temacie…..

  • Aaa pisze:

    Miałam podobną sytuację, w dwóch szpitalach odmówiono mi pomocy w trzecim się udało…ale ogólnie masakra traktowali mnie jak nienormalną bo przyjechałam na sor a nie mam koronawirusa… teraz to już tylko ten wirus się liczy innych chorych mają w nosie. Nie wiem co to będzie dalej…straszne

Polecane dla Ciebie

Może Cię zainteresować

Najczęściej czytane dziś

×