Joanna Opozda po ślubie trafiła do szpitala: „Mamy swoje gorsze chwile”. Wydarzenia z ostatniego tygodnia dały jej w kość

Joanna Opozda

Joanna Opozda

Joanna Opozda trafiła do szpitala, co przekazała na Instagramie. Nie chciała się dzielić tą informacją z internautami, jednak paparazzi nie dali jej wyboru. Dodała bardzo ostry wpis, w którym nie przebiera w słowach.

Joanna Opozda i Antek Królikowski na początku sierpnia zostali małżeństwem. Sakramentalne „tak” wypowiedzieli w parafii św. Wojciecha na warszawskiej Woli. Odkąd aktorzy zalegalizowali swój związek, na ten temat pojawiło się mnóstwo artykułów w kolorowej prasie. Wśród nich królowały te dotyczące rzekomej ciąży aktorki.

Opozda postanowiła raz na zawsze rozprawić się z tymi doniesieniami. Udostępniła na Instastory swój oficjalny komentarz w tej sprawie. Podkreśliła w nim, że ona i Antek pobrali się z miłości, nie z przymusu:

Wzięliśmy ślub z miłości, a nie przymusu. Wiem, że niektórym w głowach się to nie mieści, ale serio można chcieć z kimś spędzić resztę życia, bo się kocha. Dzieci na pewno będą, ale planowane i wyczekiwane, więc raz na zawsze odcinam się od plotek jakoby nasze małżeństwo było spowodowane ciążą. Przesyłam dużo miłości, życzę Wam wspaniałego dnia.

Joanna Opozda była w szpitalu. W mocnym wpisie rozlicza się z paparazzi

Opozda nie tylko skomentowała ciążę, ale także odniosła się do zdjęć, które niedawno obiegły media. Aktorka pojawia się na nich z opaską na ręku. Odpowiadając na pytania internautów, wydała długi komunikat na Instastory. Podkreśliła, że nie chciała o tym mówić, ale sytuacja ją do tego zmusiła. Zdradziła, że niedawno trafiła do szpitala:

Nie chciałam o tym mówić, ale to prawda byłam w szpitalu kilka dni… Jak widać nic się nie ukryje przed światem.

Dodała, że zarówno ona, jak i jej mąż, po ślubie nie mogą liczyć na chwilę spokoju:

Paparazzi, którzy nie mają honoru i godności […] cały czas za nami jeżdżą. Nawet w tak intymnym i bardzo ciężkim dla mnie momencie, kiedy ledwo żywa wyszłam ze szpitala, robią mi zdjęcia.

Joanna Opozda na temat zachowania fotoreporterów wypowiedziała się też w nowym wpisie. Dodała zdjęcia ze ślubu, na których pozuje z niewesołą miną. Jak zdradziła w opisie, chociaż razem z mężem przeżywali najważniejszy dzień w życiu, nie byli uśmiechnięci:

Jak widać na załączonych zdjęciach, przeżywamy z Antkiem najważniejszy dzień w naszym wspólnym życiu a mimo to nie jesteśmy uśmiechnięci i zadowoleni.

Aktorka zdradziła, że zaczęło się od tego, że ktoś sprzedał zaproszenia mediom. Chociaż razem z Antkiem próbowali zmylić fotoreporterów, byli bardzo niezadowoleni, że im się to nie udało:

Zaczęło się od tego ze ktoś sprzedał nasze zaproszenie mediom. Próbowaliśmy się ratować zmieniając godzinę ślubu w kościele (mieliśmy nadzieje, że zmyli to paparazzi), Niestety, kiedy tylko wyszliśmy z samochodu rzucił się na nas tłum fotoreporterów. Kiedy ich zobaczyłam byłam wściekła,zawiedziona i smutna. Do samego końca, w sercu miałam cichą nadzieje, że uda nam się przeżyć ten dzień w gronie najbliższych.

Joanna Opozda wyjawiła, że przed ślubem ona i jej ukochany wybrali strategię milczenia. Ta jednak niewiele pomogła:

Przed ceremonią nie wypowiadaliśmy się się na temat naszego ślubu. Mieliśmy masę pytań i telefonów od dziennikarzy w związku z tym tematem ale konsekwentnie je ignorowaliśmy licząc, że taktyka „bez komentarza”będzie pomocna w wyciszeniu tego medialnego szumu. Myliliśmy się.

Aktorka napisała, że miała nadzieję, że podczas wesela będzie miała odrobinę prywatności. Niestety rozczarowała się:

Paparazzi byli pierwszymi ludźmi których spotkaliśmy przed kościołem.. Taka sama sytuacja spotkała nas na miejscu gdzie odbywało się wesele. Mieliśmy nadzieje, że przynajmniej tam będziemy mieli jakąś prywatność. Nie była to strefa publiczna tylko prywatna posesja. Niestety fotoreporterzy pochowali się w krzakach(!) i robili zdjęcia z ukrycia do białego rana – nam, oraz naszym gościom którzy w większości byli ludźmi prywatnymi i na pewno sobie tego nie życzyli.

Joanna Opozda podkreśliła, że nie podoba jej się fakt, że niemal non stop jest na świeczniku. Nie wie, jak ma z tym walczyć:

Rozumiem, że jesteśmy osobami publicznymi, ale nie jesteśmy nimi 24h. Mamy swoje gorsze chwile, jak teraz kiedy dopiero co wyszłam ze szpitala(czym również nie chciałam się z nikim dzielić ale paparazzi musieli uwiecznić i ten moment na zdjęciach) Nie podoba mi się to wszystko i naprawdę nie wiem już sama jak mam z tym walczyć.

Internauci w komentarzach biją brawa aktorce za odwagę.


Joanna Opozda rozlicza się z paparazzi

Joanna Opozda rozlicza się z paparazzi

Joanna Opozda rozlicza się z paparazzi

Joanna Opozda rozlicza się z paparazzi

Joanna Opozda rozlicza się z paparazzi

Joanna Opozda rozlicza się z paparazzi

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×