Joanna Krupa opowiedziała o swoim przystojnym ukochanym! Kim jest tajemniczy Douglas, z którym już planuje ślub?
Życie prywatne Joanny Krupy rozsypało się jak domek z kart gdy po 10 latach małżeństwa z Romainem Zago okazało się, że ich miłość już nie jest taka sama. Burzliwy rozwód, którego nie udało się uchronić od zainteresowania mediów i złamane serce sprawiły, że Joanna pogrążyła się w pracy i przestała liczyć na to, że znajdzie nową miłość. Na szczęście, tak jak w bajce, nowa miłość znalazła ją! Partner, z którym pokazuje się od jakiegoś czasu, aspiruje do roli "tego jedynego". Krupa od dawna nie była tak szczęśliwa i coraz chętniej otwiera się na pytania o swój związek. Pojawiły się nawet plotki o ślubie.
W najnowszej Gali, na okładce której możemy zobaczyć Krupę, modelka pierwszy raz udzieliła tak szczerego wywiadu o swoim nowym ukochanym, związku i planach na przyszłość. Jaka jest ich relacja?
Nie sądziłam, że spotkam takiego człowieka jak Douglas. Potrafimy ze sobą rozmawiać tak, jakbyśmy od lat się przyjaźnili. I jest między nami niesamowite pożądanie – to dzięki niemu odkryłam, że kręcą mnie faceci z siwymi włosami! (uśmiech) Nasz pierwszy pocałunek zrobił na mnie takie wrażenie, jakbym była nastolatką! - mówiła rozentuzjazmowana gwiazda
Doszło nawet do tego, że poczuła instynkt macierzyński! Podobno przystojny Douglas, bo tak ma na imię jej nowy partner, jest poważnym kandydatem do roli ojca:
Chcę, by Douglas był ojcem moich dzieci. Jestem gotowa na to, by w końcu zostać matką. Chciałabym mieć dwoje dzieci, najlepiej chłopczyka i dziewczynkę. Z kolei Douglas marzy o trójce. Ale to ja podejmę decyzję po pierwszej ciąży... - mówi tajemniczo piękna Joanna
Skomentowała również doniesienia o ślubie! Mamy na co czekać? Na razie chyba jeszcze nie...
Na razie to była tylko słowna deklaracja! Ale od tego momentu codziennie powtarza mi, że powinniśmy zacząć planować ślub. Mam nadzieję, że w końcu uda nam się na poważnie o tym porozmawiać, ale papier przecież niczego między nami nie zmieni... - wyjaśniła Krupa
No cóż! Pozostaje nam tylko czekać na szczęśliwe nowiny i życzyć parze dużo szczęścia!