Muzyk wylansował takie przeboje jak: Bo z dziewczynami, Cała sala śpiewa z nami, Komu piosenką, czy Nie zapomnisz nigdy. Zagrał niezliczoną ilość koncertów, nie tylko w kraju, ale także poza jego granicami. Występował między innymi w Wielkiej Brytanii, Czechach, Danii, na Kubie oraz w ośrodkach polonijnych w USA, Kanadzie i Australii — tam fani darzyli go szczególną sympatią.
Jerzy Połomski zamieszkał w domu opieki
Jerzy Połomski kilkanaście lat temu miał dłuższą przerwę w karierze. W 2006 roku wrócił do muzyki i nagrał z zespołem Big Cyc nową wersję przeboju, Bo z dziewczynami. Połomski w 2013 roku wystąpił podczas 50. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie przypominane były największe przeboje półwiecza. Od tamtej pory pojawiał się na branżowych wydarzeniach, jednak coraz rzadziej można było zobaczyć go na scenie.
W 2019 roku całkowicie zawiesił karierę. Menadżerka artysty mówiła wówczas, że potrzebuje on odpoczynku ze względu na problemy zdrowotne. Dziennikarze Super Expressu odwiedzili Połomskiego w jego mieszkaniu na warszawskim Mokotowie, gdzie opowiedział o problemach ze słuchem.
Niestety pandemia koronawirusa zweryfikowała te plany i uniemożliwiła kontynuację kariery. Jerzy Połomski nigdy nie ułożył sobie życia prywatnego, nie ma żony, ani dzieci. Czas obostrzeń był dla niego szczególnie trudny i samotny.
Jak podaje Super Express mieszkanie w pojedynkę nie wchodziło dłużej w grę dlatego artysta zdecydował się przeprowadzić do Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Już w zeszłym roku jego menadżerka wspominała, że rozważa on taką możliwość.
W obecnej sytuacji okazało się to najlepszym rozwiązaniem. W Skolimowie bowiem 88-letni artysta jest otoczony nie tylko przyjaciółmi, ale także wspaniałą opieką lekarzy i pracowników placówki.