Dlaczego Edyta Pazura wyglądała inaczej niż zwykle? W końcu sama zabrała głos
Przyznała się do...
To ani chirurg, ani stanik. Tylko... sukienka! Po prostu była za mała. Nie mogłam podnieść ręki, ani swobodnie oddychać
Sukienka sukienką, ale co z twarzą? Internauci byli bezlitośni, a sama Edyta przyznaje, że na głupie komentarze nie ma ochoty odpowiadać:
To nie ma sensu. Nie czytam też komentarzy, bo co mam robić. Zajmuję się sprawami męża, prowadzę swoją firmę produkcyjno-eventową i studiuję prawo. A przede wszystkim jestem mamą.
Gratulujemy Edycie dystansu do showbiznesowej rzeczywistości.