Dagmara Kaźmierska została zatrzymana przez elitarny oddział! Prawdziwe piekło rozpoczęło się dopiero za kratami. To straszne, z kim ją osadzono

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska w nowej książce wróciła myślami do czasów pobytu w więzieniu. Opisała chwilę zatrzymania i zdradziła, z kim siedziała w celi. 

Dagmara Kaźmierska weszła do show-biznesu jako jedna z uczestniczek programu TTV Królowe życia. Szybko zdobyła w nim uznanie widzów, którzy pokochali ją za dystans do siebie, cięte riposty i ostry język. Z czasem na światło dzienne wyszły mroczne fakty z przeszłości „królowej”. Gwiazda parała się sutenerstwem, co przypłaciła pobytem w więzieniu.

Krótko nawiązała do tych wydarzeń w swojej pierwszej książce pt. Prawdziwa historia Królowej Życia. 23 listopada tego roku ukaże się jej kontynuacja, Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami.

Dagmara Kaźmierska ogromną popularność zdobyła jako Królowa Życia w programie o tym samym tytule. Nie ukrywała, że zanim trafiła do telewizji, spędziła w więzieniu kilkanaście miesięcy. Widzowie pokochali ją za odwagę, z jaką przyznała się do błędów. „Jest najlepszym przykładem resocjalizacji w polskim show biznesie”, pisano o niej – czytamy w oficjalnym opisie jej dystrybutora.

Portal Pomponik udostępnił kilka fragmentów autobiografii.

Dagmara Kaźmierska o swoim zatrzymaniu

Autorka książki wyznała, że agencję towarzyską odziedziczyła po swoim mężu, Pawle, który wylądował w więzieniu za morderstwo.

Sama prowadziłam klub, nie miałam nie wiadomo jakiej ochrony, nie bałam się niczego i nikogo, a na pewno nigdy nie pozwoliłam sobie na to, żeby okazać słabość. W tym świecie nie możesz być słaby – słabi są pożerani, a ja chciałam żyć. I rządziłam. W świecie, w którym żyłam, moim mrocznym świecie, cieszyłam się ogromnym szacunkiem i poważaniem. Nikt nigdy nie zrobił mi nalotu, nie groził mi, nie straszył. W Kotlinie Kłodzkiej byłam kozakiem, mocarzem — pochwaliła się.

Jej pozycja utrzymywała się do czasu zatrzymania przez uzbrojony po zęby oddział CBŚ. Funkcjonariusze weszli do klubu, gdy Dagmara akurat w nim przebywała.

W moim klubie drzwi były zawsze otwarte. Żadnych judaszy, haseł, tajnych dzwonków jak w burdelach. Wielkie, przeszklone drzwi z jednej i z drugiej strony, z ozdobnymi szprosami. Wszystko na widoku. Ale nawet gdyby w ogóle nie było tam drzwi i tak bym ich nie zobaczyła. Siedziałam z oczami wlepionymi w maszynę, a dokładniej w trzy maszyny. Bo grałam jednocześnie na trzech. Kiedy otworzyły się drzwi, nawet nie zwróciłam na to uwagi. Dopiero jak usłyszałam: „Centralne Biuro Śledcze. Wszyscy zostają na swoich miejscach”, dotarło do mnie, co się właśnie dzieje. Wpadło ich tam mnóstwo. W mundurach moro, hełmach, z długą bronią, jakby się na wojnę wybierali, a nie do burdelu. Nie wiem, co spodziewali się tam zastać, ale zastali tylko nas — barmankę, dziewczyny, parę osób z obsługi i przerażonych frajerów, którzy przyszli się zabawić, a nie statystować w kryminalnym thrillerze — zrelacjonowała.

Dagmara Kaźmierska o pobycie za kratami

Wylądowała w celi z czterema innymi kobietami, w tym z morderczynią, która zamordowała staruszkę drewnianą tralką od poręczy. Konieczność obcowania Dagmary z taką osobą prawił, że pękła i zaczęła poważniej myśleć o swoim życiu.

Wsadzili mnie do celi z dziewczyną, która dwa dni wcześniej zatłukła na śmierć staruszkę drewnianą tralką od poręczy. Akurat na obiad były te obrzydliwe, twarde pulpety w 90 procentach z mąki ziemniaczanej. Była dużą dziewczyną, więc dostała ich ze trzydzieści. Ja w ogóle nie mogłam jeść, a ona usiadła koło mnie z zieloną, plastikową miską pełną tych pulpetów i zaczęła je sobie wpychać do ust rękami, jeden po drugim, na dwa kęsy. Pochłaniała je. I wtedy coś we mnie pękło. „Chryste, do czego ja doszłam, do czego doprowadziłam, że muszę z kimś takim siedzieć przy jednym stole? Co ja zrobiłam ze swoim życiem?” — wspomniała.

Poniżej wysłuchacie jeszcze innego fragmentu książki.

Czy tak szczere opisy zachęcą was do jej zakupu?


Okładka książki - Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami

Okładka książki - Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami

Dagmara Kaźmierska - 25. Międzynarodowe Targ Książki

Dagmara Kaźmierska - 25. Międzynarodowe Targ Książki

Dagmara Kaźmierska - 25. Międzynarodowe Targ Książki

Dagmara Kaźmierska - 25. Międzynarodowe Targ Książki

Komentarze

  • Gość pisze:

    To straszne, że tv takich ludzi daje jako wzór m.in. resocjalizacji!!! Jak można tak drwić z ludzi i dawać przykłady tego rodzaju! Ciągle bluźnierstwa, szpan, pewna siebie ,wulgarna!

  • Roma pisze:

    Nie kupujcie książek tej pani. Nie zasługuje na to. Dziwię się że uczyniono ja główną bohaterką Krolowych zycia. TTV wstyd.

  • Gość Toja pisze:

    Żeby nauczyć się życia nie trzeba zaraz kupować książek tej pani, aż taka ekspertką od życia nie jest. Może lepiej przeczytać książkę kogoś kto przez życie szedł prosta droga nie popełniając przestępstw i tylko dzięki uczciwej postawie i pracy wiele osiągnął? Narodziła się kolejna pisarka. Jakże łatwo naszym celebrytom tworzyć takie dzieła. Wychodzi na to że każdy z nich ma talent twórczy.

  • Gość pisze:

    Pitu…., pitu… trzeba mieć określony charakter , zeby wogole prowadzić burdel, zadawać się z przestępcami i podejrzanymi typami …. wiec Dagmarko czego się spodziewałaś …. nie kupujcie książek ani niczego od takich patocelebrytow , bo oni się nie zmieniają ….

  • Gość pisze:

    JA PIER .. KAZDY JEST KOWALEM WLASNEGO LOSU CO CHCIALAS TO MIALAS !!! I MASZ DALEJ

  • Gość pisze:

    JA PIER .. KAZDY JEST KOWALEM WLASNEGO LOSU CO CHCIALAS TO MIALAS !!! I

  • Gość pisze:

    Jakie te wszystkie patocelebryty pokrzywdzone. Ojej ojej

  • Gość pisze:

    Nie zachęcą mnie. Nie kupię tej książki, nawet nie wypożyczę jej w bibliotece.

    • Barbara pisze:

      A to dlaczego??nie chcesz się nauczyć życia?jak postępować,aby nie pójść za kratki?? Hojrak z ciebie gratuluję znajomości życia.Brawo!!!!Specjalisto.!!

    • Gość pisze:

      Ja tez nie

    • Gość pisze:

      Barbaro, czy to sarkazm? Mam nadzieję. Jeśli nie, to czy według Ciebie naprawdę nie da się dowiedzieć w inny sposób, co robić, żeby nie iść do więzienia? To jakim cudem miliony ludzi przeżyły swoje życia i nie wylądowały w kiciu, skoro książka pojawiła się dopiero teraz? Wyjawię Ci wielki sekret: wystarczy wiedzieć co jest dobre, a co złe i mieć swój system wartości. Nie trzeba być hojrakiem, tylko uczciwym człowiekiem i już nie trzeba kupować książek patocelebrytek.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×