Zaledwie kilka dni później prowadzący śniadaniówkę stali się ofiarami afery podsłuchowej. Okazało się, że ktoś nagrał ich prywatne rozmowy i rozesłał do osób postronnych. Nie pozostawili oni tego bez echa i zgłosili sprawę odpowiednim władzom. W środę po południu aktorka wrzuciła do sieci oficjalne oświadczenie w tej sprawie, które napisał jej adwokat.
Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski wrócili do PnŚ. Co powiedział prowadzący?
Kasia i Maciej tuż po tym, jak w TVN Style wyemitowano wywiad z Marcinem Hakielem nie pojawili się w pracy. Natychmiast zaczęły pojawiać się doniesienia na temat tego, że mogą zostać rozdzieleni jako para prowadzących w śniadaniówce, a nawet nie wrócić na antenę. Wszystkie te plotki komentowała produkcja, która zaprosiła na odcinek z ich udziałem 5 maja. Tak też się stało i w czwartkowy poranek gospodarze przywitali widzów na antenie.
Program rozpoczęli z uśmiechem na twarzy i bardzo wypoczęci po długim majówkowym weekendzie. Każde z nich spędziło go bowiem na łonie natury. W studiu pojawili się też goście, a po rozmowie prowadzących z jednym z nich padły przejmujące słowa. Maciej wspomniał o braku spokoju.
Nie sposób nie odnieść tutaj wrażenia, że może to być nawiązanie do afery podsłuchowej i wielkiego zamieszania, jakie wywołała ona w życiu Kasi i Macieja. Cieszycie się, że ta para wróciła już do pracy?